Paweł K. postanowił na razie(?) milczeć

0
104
smierc-Iwony-Cygan-pawel-K

Na Pawła K., który został dowieziony z Aresztu Śledczego w Rzeszowie Załężu do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Krakowie, czekała liczna grupa dziennikarzy. Na zdjęciach i filmikach utrwalony został obraz dobrze zbudowanego, skutego kajdankami mężczyzny ubranego w czerwony uniform (status przestępcy niebezpiecznego) , który był konwojowany przez uzbrojonych funkcjonariuszy policji.
To 46-letni Paweł K., ksywa „Młody Klapa”, kiedyś mieszkaniec Powiśla Dąbrowskiego, obecnie zamieszkały w Wiedniu. Prokurator przedstawił mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 17-letniej Iwony Cygan, do którego doszło nocą z 13 na 14 sierpnia 1998 r. w okolicy Szczucina. Zwłoki dziewczyny odnalezione zostały w pobliżu wałów nadwiślańskich.
Przesłuchanie Pawła K. nie trwało długo i nie wniosło do śledztwa nic istotnego.
– Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Nie chciał także odpowiadać na pytania. Zadeklarował, że może w późniejszym czasie udzieli wyjaśnień  – poinformował na konferencji prasowej Piotr Krupiński, naczelnik Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.
Prokuratura podejrzewa, iż Paweł K., korzystając z pomocy dwóch osób, pozbawił życia swoją ofiarę, najpierw zadając jej twardym narzędziem liczne ciosy, a potem – po wywiezieniu jej w pobliże Wisły w Łęce Szczucińskiej –  brutalnie krępując. Sekcja zwłok wykazała, że śmierć nastąpiła wskutek uduszenia, prawdopodobnie kolczastym drutem. Zarzut pomocnictwa usłyszał już ojciec „Młodego Klapy”,  Józef  K., który obecnie przebywa w areszcie.
Poza tym aresztowanych tymczasowo jest jeszcze siedem innych osób, większość na kolejne 3 miesiące. Wśród nich znajduje się Renata G.- D., dawna przyjaciółka Iwony, podejrzana o utrudnianie postępowania karnego i składanie fałszywych zeznań. W grupie tej znajduje się również kilku byłych i obecnych policjantów z komisariatu w Szczucinie oraz Komendy Powiatowej w Dąbrowie Tarnowskiej. Zarzuca im się przekroczenie uprawnień i utrudnianie śledztwa w sprawie zabójstwa Iwony Cygan. Dwóch z nich może mieć związek z zaginięciem dowodów rzeczowych podczas początkowej fazy dochodzenia. Jak już wcześniej pisaliśmy, kilkanaście lat temu do rodziny zamordowanej zgłosiło się dwóch policjantów, którzy zabrali ubranie Iwony wcześniej zwrócone przez prokuraturę. Do dzisiaj nie wiadomo, co z tym ubraniem się stało. Nie wiadomo też, czy przed jego zaginięciem skrupulatnie zabezpieczono ślady.
Jeden z funkcjonariuszy, który został oskarżony o utrudnianie śledztwa, dobrowolnie poddał się karze i przez sąd w Dąbrowie Tarnowskiej został skazany na 11 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem kary na dwa lata.
Po krótkim przesłuchaniu w krakowskiej prokuraturze Paweł K. powrócił do rzeszowskiego aresztu, w którym zajmuje osobną celę jako osadzony szczególnie niebezpieczny. Prokurator złożył wniosek o aresztowanie podejrzanego, a Sąd Okręgowy w Krakowie przychylił się do tego wniosku i Paweł K.  najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.
Sprawa zabójstwa młodej mieszkanki Szczucina ciągle jest rozwojowa, a jej akta obejmują wiele wątków. Również te, które związane są z  zagadkową śmiercią dwóch innych osób.  Niedawno stacja Polsat podała, iż w bliskiej perspektywie może zostać zatrzymanych jeszcze około 10 osób. Pytany o to prokurator Krupiński powiedział tylko, że kolejne zatrzymania nie są wykluczone.
Śledztwo w tej sprawie trwało kilkanaście lat z pewnymi przerwami, gdyż trzykrotnie było umarzane. Nie doprowadziło do zatrzymania podejrzanych. W tej sprawie narosło także wiele wątpliwości. Przełom nastąpił w ubiegłym roku, gdy śledztwem zajęła się krakowska prokuratura i gdy udało się pokonać wieloletnią zmowę milczenia wśród mieszkańców miasteczka. Obecne śledztwo ma być zakończone końcem roku.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o