Pięć lat za darmo na A4?

0
75
autostrada-za-darmo
REKLAMA

Po oddaniu 57-kilometrowego fragmentu A4 z Szarowa do Tarnowa w 2012 roku na nową drogę wyjechali wszyscy bez konieczność uiszczenia opłaty. Rok później jednak za szybką i bezkolizyjną jazdę przyszło płacić kierowcom pojazdów o masie całkowitej powyżej 3,5 t. Samochody osobowe i motocykle wciąż jeżdżą za darmo.
Jak długo? Lokalni dziennikarze od dłuższego czasu spekulują w tej sprawie, ponieważ GDDKiA wciąż nie wypowiada się na ten temat. Często można znaleźć informację, że darmocha dla osobówek skończy się po uzupełnieniu infrastruktury towarzyszącej autostradzie (punkty obsługi podróżnych, automaty telefoniczne, stacje paliw itp.) albo dopiero po otwarciu odcinka z Tarnowa do Rzeszowa.
Wskazywane przez prasę okoliczności mogą jednak mieć niewiele wspólnego z decyzją, którą musi w pierwszym rzędzie podjąć minister infrastruktury – to on decyduje o wprowadzeniu opłat autostradowych, nie zarządca drogi.
Dziś wiele wskazuje na to, że na termin wprowadzenia opłat w największym stopniu mogą wpłynąć unijne przepisy odnoszące się do pobierania należności w przypadku dróg dofinansowanych przez UE. Według niektórych źródeł, Unia nie zezwala na zarobek na takiej drodze przez okres 5 lat od chwili oddania inwestycji do użytku.
– Nie ma formalnego zakazu, by w ciągu 5 lat nie można było pobierać opłat, jeśli inwestycja miała dofinansowanie unijne – informuje Iwona Mikrut z krakowskiego oddziału GDDKiA. – Natomiast prawdą jest, że wprowadzenie opłat wpływa na wielkość tego dofinansowania. Są ogólne regulacje prawne dotyczące zasad przyznawania dotacji, występuje takie pojęcie jak trwałość projektu, oznaczające niezmienność warunków użytkowania obiektu przez 5 lat. Ustalenie opłat za przejazd stanowi zmianę tych warunków.
Iwona Mikrut zwraca uwagę, że przyszłe zyski z poboru opłat muszą być uwzględnione we wniosku o dofinansowanie, w przeciwnym razie zyski pomniejszają wysokość dotacji. Ogólne założenie jest takie: na UE nie można zarabiać.
Mimo takich ustaleń do kierowców dochodzą różne informacje. Z jednej strony resort infrastruktury liczy, ile pieniędzy należałoby zwrócić Unii – w odniesieniu do wszystkich autostrad w kraju – bo może wpływy z opłat okazały się potencjalnie wyższe. Z drugiej strony GDDKiA już kiedyś informowała, że autostrady w Polsce powinny być płatne, choć może nie zaraz po ich oddaniu. Wiadomo też, że Cezary Grabarczyk, dawny minister infrastruktury, był zdania, że autostrady powinny być bezpłatne przez 5 lat. Stanowisko minister Elżbiety Bieńkowskiej w tej sprawie nie jest znane.
Może dlatego, gdy pytamy Iwonę Mikrut o termin wprowadzenia myta dla samochodów osobowych i motocykli na odcinku Szarów – Tarnów, odpowiada, że na razie opłat nie będzie.
Być może po dokładnych kalkulacjach, gdyby okazało się, że wpływy z opłat będą niższe od otrzymanego dofinansowania, kierowcy będą płacić dopiero w 2017 roku.  
Samochody o masie całkowitej powyżej 3,5 t na tarnowskiej A4 płacą od 0,20 do 0,53 zł za kilometr. Wielkość wpływów z tego tytułu będzie miała znaczenie w ostatecznych kalkulacjach.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments