Policjanci osłaniali zabójcę?

0
34
policja-spisek

Grozi im od pięciu do dziesięciu lat więzienia. Czy w związku z tym dąbrowska policja straciła twarz, a mieszkańcy przestali ufać tym, którzy powinni stać na straży prawa?
Aresztowanie mundurowych to obecnie na Powiślu temat numer jeden. Mimo że wielu mieszkańców podejrzewało, iż bez ich pomocy mordercy nie udałoby się żyć bezkarnie przez tyle lat, to jednak wiadomość o ich udziale w przestępstwie i ich zatrzymaniu była wstrząsem. – Wszyscy trzej policjanci pracowali w komisariacie w Szczucinie w wydziale prewencji. Jerzy S. i Leszek W. są już na emeryturze, obydwaj przeszli na nią w 2002 roku. Grzegorz J. od 2006 roku pracował w województwie świętokrzyskim i do chwili zatrzymania był w czynnej służbie. Żaden z nich, ze względu na charakter swojej pracy, nie był bezpośrednio związany z zabójstwem Iwony Cygan, nie prowadzili dochodzenia w sprawie – mówi rzecznik Wojewódzkiej Komendy Policji w Krakowie, Sebastian Gleń. Ale, jak dodaje rzecznik, zaniechanie przez nich pewnych czynności, nieujawnienie posiadanych informacji i wreszcie pomoc sprawcy przestępstwa, czyli poplecznictwo sprawiły, że usłyszeli poważne prokuratorskie zarzuty.
Różnie mówi się teraz o szczucińskich i dąbrowskich policjantach, nie da się ukryć, że jest wiele niepochlebnych na ich temat opinii. – Przestrzegałbym jednak przed stosowaniem zbiorowej odpowiedzialności – dopowiada Sebastian Gleń. – Po pierwsze dlatego, że relacje, w jakie weszli oskarżeni policjanci są bardzo trudne. W małych społecznościach wszyscy się znają albo są rodziną, dopiero po przesłuchaniach podejrzanych wiadomo będzie, co spowodowało, że policjanci zdecydowali się na wejście na drogę przestępstwa. Po drugie zaś mundurowi ci od dawna już nie pracują, a poza tym, jak wynika z raportów i opinii, zarówno w Szczucinie, jak i w Dąbrowie Tarnowskiej policjanci doskonale wywiązują się ze swoich obowiązków. Rozwiązują trudne sprawy i robią wiele dobrego. Rzecznik dodaje, że nie można także pracy podejrzanych policjantów oceniać na podstawie tego jednego tragicznego wydarzenia.  – Zanim wyciągniemy wnioski, poczekajmy na orzeczenia sądu – podsumowuje Gleń. – Wina musi zostać im udowodniona, muszą zapaść prawomocne wyroki. Nie wszystkie sprawy podejrzanego o zabójstwo Pawła K. szczucińscy funkcjonariusze pracujący w tamtejszym komisariacie blisko dwadzieścia lat temu rozpatrywali na jego korzyść, nie był nietykalny. Karę więzienia w zawieszeniu dostał za naruszenie nietykalności fizycznej.
Rzecznik dąbrowskich policjantów mówi, że faktycznie sprawa morderstwa sprzed lat rzuca cień na pracę policji. – W każdej społeczności i w każdym środowisku zawodowym znajdą się czarne owce, ale nie można na tej podstawie oceniać całości działań mundurowych. Proszę zwrócić uwagę, że w policji przez ostatnie lata wiele się zmieniło na korzyść i ludzie mają do niej coraz większe zaufanie. Robimy wszystko, aby mieszkańcy byli zadowoleni, chociaż wiadomo, że zawsze znajdą się krytykanci. Pracujemy najlepiej jak umiemy, co potwierdzają nasi przełożeni zarówno w komendzie wojewódzkiej, jak i krajowej. O tym, że mieszkańcy Powiśla dobrze nas oceniają, świadczy fakt, iż w wielu sprawach pomagają – twierdzi Ewelina Fiszbain.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o