Poręba Spytkowska. Wodociąg jest, wody nie ma

0
56
Mieszkańcy nie chcą korzystać z wodociągów
REKLAMA

W czym tkwi problem? Marszałek Małopolski wyjaśnił, że skoro inwestycja powstała za pieniądze unijne, to gmina sama musi zająć się jej użytkowaniem i sprzedażą wody mieszkańcom.  Paradoksem jest to, że aby sprzedać wodę mieszkańcom, samorząd będzie ją musiał kupić w swojej spółce.
– Do tej pory było tak, że po ukończeniu budowy wodociągu czy kanalizacji przekazywaliśmy ją w użytkowanie Rejonowemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji i nie było z tym żadnych kłopotów. Mieszkańcy budowali przyłącza, spółka zakładała wodomierze, spisywała umowy. W przypadku wodociągu w Porębie okazało się, że nie możemy wybudowanej instalacji przekazać spółce, musimy ją sami użytkować i sami sprzedawać wodę. Oczywiście będzie to wyglądać tak, że podpiszemy stosowne porozumienie z RPWiK i zlecimy mu zarządzanie wodociągiem, ale to po naszej stronie pozostanie podpisanie z mieszkańcami umów na dostarczanie wody, musimy im umożliwić także opłacanie rachunków w siedzibie urzędu. Wszystkie te procedury opóźniają oddanie gotowego już wodociągu do użytku, ludzie się denerwują, bo wodę mieli mieć na początku tego roku – wyjaśnia burmistrz Brzeska, Grzegorz Wawryka.
Wiceprzewodniczący rady miejskiej, Krzysztof Ojczyk twierdzi, że marszałek wymyśla chore przepisy, które szkodzą gminie i mieszkańcom.
– Uważam, że nie możemy się zgodzić z taką interpretacją przepisów i powinniśmy się od niej odwołać – mówił w czasie ostatniej sesji.
O rozsądek prosił radnych sołtys Poręby Spytkowskiej, Stanisław Góra.
– Jeżeli gmina się odwoła, to mieszkańcy wsi będą czekać na wodę jeszcze bardzo długo. Poczekajmy na uprawomocnienie się uchwały zatwierdzającej stawki za wodę i pozwólmy ludziom korzystać z inwestycji, która jest już gotowa.
Poziom wody w studniach w Porębie Spytkowskiej zaczął się obniżać już prawie 10 lat temu.
– Zleciliśmy wykonanie specjalistycznych badań, ale nie wykazały one, dlaczego tak się dzieje – mówi sołtys Góra. – Badania wykazały jedynie, że jakość wody jest fatalna, w jej składzie kilkakrotnie przekroczone są dopuszczalne zawartości krzemu i żelaza. Już od kilku lat, szczególnie w lecie, mieszkańcy cierpią na brak wody, którą beczkowozami dowożą do wsi pracownicy RPWiK. W ubiegłym roku, kiedy gotowy był już odcinek wodociągu, umożliwiono nam pobieranie wody z hydroforni, jaka znajduje się przy skrzyżowaniu ulic Kasztelana Spytka i Skalnej. Mam nadzieję, że ludzie dalej będą mogli z niej korzystać.
Burmistrz Wawryka jest dobrej myśli.
– Po uprawomocnieniu się uchwały o stawkach, jakie za wodę płacić będą mieszkańcy Poręby, urząd podpisze umowę z RPWiK, które dbać będzie o techniczną stronę wodociągu, założy wodomierze, a my podpiszemy umowy na dostarczenie wody. Mam nadzieję, że wszystkie te procedury uda się załatwić szybko i sprawnie i woda popłynie z kranów już w drugiej połowie maja – obiecuje. 

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o