Poszukiwany, poszukiwana….

0
145
Poszukiwany-poszukiwana
REKLAMA

– Niektórzy ukrywają się, zanim prokuratura postawi im jakiekolwiek zarzuty – mówi Dariusz Nowak z wydziału kryminalnego. – Spodziewając się jednak poważnych sankcji prawnych, nie stawiają się na wezwania policji na przesłuchania. Jeżeli nie jesteśmy w stanie ustalić miejsca pobytu takich osób, wówczas wystawiamy za nimi listy gończe. Wobec wielu osób zapadły już wyroki więzienia, ale nie mogą być wykonane, bo ludzi tych nie możemy znaleźć. Niektórzy na policyjnej liście zagrzali już dobrze miejsca, poszukiwani są, na razie bezskutecznie, już od kilkunastu lat. Inni ze spisu znikają, bo przestępstwo, które popełnili, ulega przedawnieniu. – Ten rok jest szczególnie urodzajny, jeśli chodzi o zatrzymania poszukiwanych. Odnaleźliśmy już 30 osób, jesteśmy na tropie kilku kolejnych – dodaje Dariusz Nowak.
Po stwierdzeniu, że mimo wielokrotnych wezwań ktoś notorycznie unika przyjścia na komendę albo do prokuratury, policjanci udają się do miejsca zamieszkania danej osoby. Po sprawdzeniu, że nie przebywa ona w domu, co z reguły zaświadcza rodzina, mundurowi rozpoczynają poszukiwania. Najpierw w miejscu zamieszkania badają kontakty rodzinne i towarzyskie, potem teren poszukiwań stopniowo się rozszerza. Rysopisy trafiają do wszystkich komend w kraju, wystawiane są listy gończe. Komenda na swojej stronie internetowej zamieszcza dane ze zdjęciami, ale tylko tych osób, które poszukiwane są listem gończym. Potem policjanci kierują wnioski do Sądu Okręgowego w Tarnowie o wystawienie europejskich nakazów aresztowania.
– Na podstawie takiego dokumentu mamy prawo poszukiwać ściganych we wszystkich krajach Unii – dodaje Dariusz Nowak. – Jeżeli takie osoby zostają zatrzymane, rozpoczyna się postępowanie ekstradycyjne. Tylko w tym roku kilku naszych poszukiwanych odnalazło się w Anglii i we Francji, już wrócili do kraju. Poszukiwani mieszkańcy powiatu dąbrowskiego zatrzymani zostali także na terenie Włoch i Austrii, jednak te kraje nie zgodziły się na ich ekstradycję.
Nie wszyscy poszukiwani wyjeżdżają jednak za granicę, policjanci twierdzą, że spora ich grupa ukrywa się w kraju, niektórzy nawet blisko miejsca zamieszkania. Ale ukrywają się skutecznie całymi latami. Zdarza się jednak, że ścigani wpadają przez przypadek, na przykład w czasie rutynowej kontroli drogowej. Policjanci twierdzą, że dla poszukiwanych rozwiązaniem o wiele lepszym od wieloletniego ukrywania się byłoby dobrowolne zgłoszenie się i odbycie kary.
– Niestety, wiele osób wybrało życie w strachu i izolacji – dodaje Nowak.

REKLAMA
REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments