Zginęła przygnieciona własnym autem

0
369
Zdjęcia PPSP Bochnia
REKLAMA

Do tragicznego wypadku doszło w Żegocinie, na drodze wojewódzkiej 965. Nad ustaleniem przyczyn pracują już policjanci i prokurator. Mnożą się pytania, czy młoda kobieta miała zapięte pasy? Z jaką jechała prędkością?

REKLAMA

Przebieg zdarzenia był dynamiczny, a finał trudny do przewidzenia. 21-letnia mieszkanka Żegociny wyszła z domu o świcie i usiadła za kierownicą fiata punto. – Wypadek miał miejsce około godziny piątej na łuku drogi. To był lekki łuk – mówi Paweł Matyjasik, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Bochni.
Kierująca straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w krawężnik (z ulicą sąsiaduje chodnik). – To uderzenie spowodowało wybicie samochodu w powietrze, punto zaczęło się obracać, koziołkować. Kobieta wypadła przez boczne okno na drogę, a na nią spadł samochód – dodaje Łukasz Ostręga, rzecznik bocheńskiej policji.
Na ratunek było już za późno. Przygnieciona kobieta poniosła śmierć na miejscu. Sprawę prowadzi prokuratura, jej zadaniem jest wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Ważne będzie ustalenie, czy 21-latka zapięła pasy, pod jakim kątem samochód uderzył w krawężnik i z jaką prędkością się poruszał. Ponieważ siła uderzenia była duża można przypuszczać, że prędkość również. Reszty dopełnił nieszczęśliwy zbieg okoliczności.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o