Brzesko. Do ukarania za brak kanalizacji?

0
347
REKLAMA

Samorządowcy z terenu powiatu brzeskiego przyznają, że sytuacja nie wygląda dobrze, tym bardziej że kończą się unijne fundusze na ten cel, a z własnych środków budowa sieci jest po prostu niemożliwa, bo jest za droga. W najlepszym położeniu jest Brzesko, chociaż i tu pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, ale są gminy, w których do tej pory kanalizacji nie ma w ogóle. Jeżeli samorządy nie wywiążą się z nałożonego na nich obowiązku skanalizowania gmin w 90 procentach, to i tak zapłacą za to… mieszkańcy. Nikt tego głośno nie mówi, ale jest pewne, że podwyższone kary środowiskowe doliczone zostaną do rachunków.
W Szczurowej prawie 100 procent mieszkańców korzysta z kanalizacji, tak samo jest w Niedzieliskach, ale jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że w gminie jest kilkanaście sołectw, to na pewno w ciągu niecałych trzech lat nie uda się w nich wybudować sieci.
– Większość mieszkańców ma przydomowe zbiorniki, których zawartość wywożona jest do gminnej oczyszczalni ścieków – mówi wójt Szczurowej, Marian Zalewski.
W Iwkowej zakupiono niedawno teren pod budowę oczyszczalni. Wójt Bogusław Kamiński mówi, że najprawdopodobniej w lecie gmina dostanie decyzję środowiskową i rozpocznie starania o rozpoczęcie budowy sieci w Iwkowej, Porąbce Iwkowskiej i w części Kątów.
– W pozostałej części gminy zabudowa jest bardzo rozproszona i z tego powodu najlepszym rozwiązaniem będą przydomowe oczyszczalnie. Na pewno nie zdążymy do końca 2015 roku, ale nie sądzę, żeby kary nakładane były od razu. W tym czasie budowa sieci w gminie będzie już na tyle zaawansowana, że pozwolą nam ją dokończyć – mówi wójt.
W Czchowie, Jurkowie, Biskupicach i w części Tworkowej – czyli na terenach gęsto zaludnionych, kanalizacja powstała już kilka lat temu, ostatni, 16 kilometrowy odcinek oddano do użytku w ubiegłym roku.
– W tym roku powstanie sieć w Jurkowie-Szotówkach, na co weźmiemy pożyczkę w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska, jest to dla nas korzystne rozwiązanie, bo mamy szanse na to, że w 40 procentach zostanie ona umorzona. Mamy jeszcze trzy lata i na pewno w tym czasie sporo  wybudujemy, pod warunkiem że uruchomione zostaną fundusze na ten cel. Opracowujemy ponadto gminny plan budowy przydomowych oczyszczalni, które w 50 procentach finansować będziemy z własnego budżetu, resztę kosztów ponosić będą mieszkańcy – mówi burmistrz Czchowa, Marek Chudoba.
Wójt Gnojnika, Sławomir Paterek przyznaje, że na części terenu gminy sieć już istnieje, ale daleko jeszcze do zadowalającego stanu.
– Aby wybudować kanalizację, potrzebowalibyśmy od 70 do 100 milionów złotych, tak więc, realnie rzecz biorąc, jest to sprawa absolutnie niewykonalna. W tym roku przydomowe oczyszczalnie ścieków powstaną w 130 gospodarstwach. Mamy na to zapewnioną dotację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, a sposób finansowania budowy wyglądał będzie następująco: 45 procent kosztów budowy oczyszczalni ponosić będzie NFOŚ, tyle samo gmina, właściciel danej posesji dołoży brakujące 10 procent. Mam nadzieję, że już w 2014 roku ruszą fundusze pomocowe na budowę kanalizacji i będziemy mogli z nich skorzystać.
Zastępca wójta Dębna, Antoni Brachucy twierdzi, że gmina skanalizowana jest w około 45 procentach, sieć powstała do tej pory w Dębnie, Maszkienicach, Woli Dębińskiej, w części Łysej Góry i Porąbki Uszewskiej, w Jastwii budowa się właśnie zakończyła i mieszkańcy przyłączają swoje domy do sieci.
– Ale zostaje nam jeszcze Perła, Biadoliny, Sufczyn, pozostała część Łysej Góry, aby wybudować tam kanalizację, musielibyśmy z własnych środków wyłożyć 40 milionów. Mamy już gotowy gminny program budowy oczyszczalni indywidualnych, w jego ramach będziemy mieszkańcom za darmo udostępniać dokumentację na ich wykonanie.
Brzesko skanalizowane jest w znakomitej większości, sieć istnieje także w Jadownikach, Sterkowcu, Okocimiu, Wokowicach i w części Jasienia, ogółem z kanalizacji korzysta już blisko 60 procent mieszkańców gminy. W połowie roku zakończony zostanie realizowany od dwóch lat projekt za pieniądze z Funduszu Spójności – kosztował 32 miliony złotych, za które wybudowano prawie 29 kilometrów sieci w Brzesku i w Jasieniu.
– Oczekujemy, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przeznaczy duże pieniądze na ochronę środowiska, a co za tym idzie na budowę kanalizacji – mówi naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miejskim w Brzesku, Bogdan Dobranowski. – W poprzednich latach samorządy mogły liczyć na duże dotacje na ten cel i wtedy faktycznie nastąpił boom, dość szybko jednak pieniędzy zaczęło brakować i trudno teraz oczekiwać, że wszyscy zdążą z wypełnieniem unijnej dyrektywy do końca 2015 roku. Mamy ogromną nadzieję, że w tym czasie, który pozostał, zdążymy jeszcze sporo zrobić, musimy mieć jednak realne wsparcie finansowe.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o