Odszedł prawdziwy kapłan

0
657
Tłumy ludzi żegnały ks. Kapturkiewicza

Tłumy ludzi żegnały księdza Michała Kapturkiewicza, byłego długoletniego proboszcza parafii Domosławice, który zmarł w wieku 87 lat. Mszy pogrzebowej w małym kościółku przewodniczył i homilię wygłosił biskup Stanisław Salaterski.

REKLAMA

Ks. Michał Kapturkiewicz rozpoczął posługę w czerwcu 1966. Na początku był pomocnikiem proboszcza Domosławic, później administratorem, a następnie przez 36 lat (do 2002 roku) kierował tą parafią. Ostatnich kilkanaście lat spędził w niej już jako rezydent. Tak więc z jedną parafią związany był nieprzerwanie 54 lata, co w historii diecezji tarnowskiej nie ma precedensu.
– Zimą czy latem wstawał zawsze o czwartej rano, odprawiał wszystkie zalecone modlitwy z brewiarza przypisane na dany dzień. Ubierał sutannę i siadał na krześle w kancelarii parafialnej bądź w korytarzu plebani przesuwając paciorki różańca i koronki do Miłosierdzia Bożego, które były jego ulubionymi modlitwami… – wspomina go bliski przyjaciel Józef Łojek. – Patrzył przez okno obserwując, kiedy przyjedzie kościelny, który otwierał świątynię. Wstawał, brał płaszcz lub kurtkę, biret na głowę, klucze do ręki i zamykał plebanię. Już o szóstej, a nawet wcześniej, był w kościele, w „swoim” stałym, ulubionym konfesjonale. Niczym słynny proboszcz z Ars – patron proboszczów. To z jego posługi korzystali wszyscy parafianie i nie tylko, bo i z obcych, sąsiednich parafii przybywali wierni w potrzebie duchowej. Był wspaniałym spowiednikiem, do niego zawsze ustawiały się największe kolejki z potrzeby serca, ducha, wiary, sumienia.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o