Wyborczy plakat na pomniku Solidarności

0
132

Radny Bogusław Sambor sprzeciwia się umieszczeniu na pomniku Solidarności wyborczego plakatu jednego z kandydatów na prezydenta, twierdzi, że jego zdanie podziela także wielu zbulwersowanych mieszkańców Brzeska. Miejski radny uważa, że niestosownym, wręcz niemoralnym jest fakt, że brzeski oddział NSZZ Solidarność ma siedzibę w urzędzie.
– Nie wyobrażam sobie, że na jakimkolwiek innym pomniku wybudowanym za publiczne pieniądze mogłyby wisieć wyborcze plakaty jakiegokolwiek kandydata. Warto przy okazji zastanowić się, czy Solidarność jest jeszcze zawodowym związkiem, czy polityczną organizacją? Dostaję sygnały od oburzonych mieszkańców Brzeska, że w miejscu upamiętniającym ważne daty z historii kraju, umieszczono plakat promujący kandydata na prezydenta kojarzonego z jedną polityczną opcją – mówił Bogusław Sambor w czasie ostatniej sesji rady miejskiej. – Jeśli Solidarność jest polityczną organizacją, to jej siedziba nie powinna mieścić się w budynku apolitycznego urzędu miejskiego. Chcę zapytać, na jakich zasadach związek wynajmuje lokal od magistratu i ile za niego płaci?

REKLAMA

Sekretarz gminy Stanisław Sułek wyjaśnia, że umowa z NSZZ Solidarność podpisana została w 1993 r., dwa razy w tygodniu związkowi działacze pełnią tam dyżury: – Lokal ma 17 mkw., czynsz wynosi 119 zł miesięcznie, czyli niewiele ponad siedem złotych za jeden metr kwadratowy.
– Stawki proponowane przez urząd są bardzo preferencyjne, co w połączeniu z polityczną działalnością związku jest – moim zdaniem – wysoce niemoralne – twierdzi Sambor.
Nie wszyscy radni zgadzają się z jego stanowiskiem. Adam Kwaśniak wyjaśnia, że kilkanaście lat temu, w czasie gdy burmistrzem Brzeska był Jan Musiał, pojawił się pomysł, aby siedzibę związku usunąć z urzędu: – Protesty związkowych działaczy, także niezgoda ówczesnych radnych spowodowały, że pomysł upadł. Nie możemy jednak wracać do starych metod polegających na tym, że jeśli coś nam się nie podoba, to to wyrzucamy. Nie możemy odmówić prawa związkowym działaczom, aby popierali kandydata, którego chcą.
– Dodatkowe pomieszczenia w urzędzie pewnie by się przydały, starosta pytał niedawno, czy nie mielibyśmy miejsca na biuro paszportowe, mogłoby tam także powstać zaplecze socjalne dla pracowników – zauważa Tomasz Latocha, burmistrz Brzeska.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o