Gdy codzienne życie bardzo boli…

0
356
amobójstwa, uzależnienia, fobie szkolne, depresja – to tylko niektóre problemy, z jakimi boryka się młodzież ze szkół średnich z Powiśla

To tytuł cyklu spotkań, jakie pracownicy Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Dąbrowie Tarnowskiej zorganizowali dla kilkuset uczniów z klas pierwszych szkół średnich z powiatu. Przygotowane zostały nie bez przyczyny, były odpowiedzią na problemy, jakie coraz częściej dotykają młodzież z Powiśla. Samobójstwa, samookaleczanie, uzależnienie od alkoholu i narkotyków, fobie szkolne, depresja – to tylko niektóre z nich.

– Pomysł organizacji przedsięwzięcia zrodził się z potrzeby wsparcia młodych ludzi, wchodzących w okres dojrzewania będący etapem wielu niepokojów, dylematów i psychicznych obciążeń, których nie da się rozwiązać ani szybko, ani łatwo. Młodzież nie umie radzić sobie z problemami, trudnymi emocjami, często nie wie, gdzie może szukać pomocy. W efekcie część młodych ludzi wpada w stany depresyjne, podejmuje zachowania ryzykowne, wchodzi w konflikty z otoczeniem i z prawem, a w skrajnych przypadkach podejmuje próby samobójcze. Zwiększona w ostatnich latach liczba zamachów samobójczych dotknęła niestety również naszego niedużego powiatu – tak o spotkaniach z uczniami mówi dyrektorka Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Dąbrowie Tarnowskiej, Bogusława Molak.

Trzech nastoletnich samobójców
Problemy młodzieży nie pojawiają się z dnia na dzień. – To jest proces rozłożony w latach, a zaczyna się już we wczesnym dzieciństwie – wyjaśnia szefowa poradni. – Maluchy powinny dużo spać i spożywać pełnowartościowe posiłki, tymczasem jedzą przepełnione chemią gotowe dania i godzinami ślęczą przed komputerami czy telefonami. Już wtedy dochodzi do nieprawidłowości, co w późniejszych latach życia objawia się różnorakimi deficytami rozwojowymi i zaburzeniami. Wszystko bierze początek w domach rodzinnych. Jest na Powiślu mnóstwo rodzin, z których ojciec albo mama, a czasem nawet obydwoje pracują za granicą. Dzieci zostają z jednym z rodziców, dziadkami albo z ciociami i nikt nie zastanawia się, jakie spustoszenie sieje to w ich psychice. Ledwie trochę podrosną wychowują się w dużej mierze same, bo rodzice albo nie mają dla nich czasu, albo nie umieją się nimi zajmować.
Kolejny problem, z którym młodzież przychodzi do poradni to szkolne fobie. – Powodują je przeładowane programy nauczania, brak wiary we własne możliwości, czy brak motywacji. I znowu wrócę do rodzinnego domu, jeśli nie ma tam bliskości i miłości, to nie będzie też poczucia własnej wartości. A młodzież zna znakomite sposoby na to, aby sobie ją podnieść – alkohol, narkotyki i inne używki. Niestety te rodzą kolejne poważne problemy – uzależnienia, lęki i depresje, które nieleczone mogą prowadzić do najtragiczniejszych skutków. Tylko w samym Szczucinie w jednym roku troje nastolatków zmarło tragicznie, popełnili samobójstwa. Niedawno uczeń jednej ze szkół średnich próbował odebrać sobie życie w szkolnej toalecie, w ostatniej chwili uratowali go koledzy – mówi nasza rozmówczyni.

Jak uczyć dzieci bycia szczęśliwymi?
– Mądrze towarzyszyć im od pierwszych dni życia, kochać, otaczać opieką, być blisko, śmiać się razem z nimi, budzić w nich pasje i zainteresowania, dawać im możliwość wyborów, pozwalać na popełnianie błędów, doznawanie porażek, jednocześnie być przy nich i mądrze ich wspierać. Niedawno będąc w jednej ze szkół wzywałam karetkę pogotowia do dziewczyny, która miała pocięte nadgarstki. Mama nastolatki była bardzo zdziwiona, mówiła, że nic wcześniej nie zauważyła. Do samookaleczeń dochodzi bardzo często, młodzi są tak sprytni, że tną się w różnych miejscach, aby inni tego nie zauważyli – przyznaje Bogusława Molak.
Psycholog Karolina Lewandowska z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Dąbrowie mówi o trzech najbardziej palących problemach współczesnej młodzieży. – Pierwszy to dążenie do nierealnego ideału piękna, w czym duży udział mają media społecznościowe, które nie tylko masowo korzystają z programów obróbek zdjęć, ale także pokazują wyreżyserowane, odrealnione życie ich użytkowników. Kolejny to zagrożenie depresją, poważną chorobą, która nieleczona prowadzi do komplikacji i samobójstw. Młodzieży coraz częściej przychodzi mierzyć się z przemocą, zarówno fizyczną, jak i psychiczną, ale także cyberprzemocą i wszechobecnym hejtem. Najbardziej boli jednak przemoc w rodzinie. Bo to najbliżsi powinni zapewnić bezpieczeństwo, akceptację i miłość.
– Przerażenie budzi fakt, że młodzi ludzie nie mają zapewnionej prawidłowej opieki medycznej, uważam, że w każdej szkole powinien być zatrudniony psycholog, który pomagałby nie tylko młodzieży, ale także wspierałby rodziców. Tymczasem kolejki do psychiatrów i specjalistów stale się wydłużają, a najbliższy szpitalny oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży znajduje się w Krakowie – dopowiada dyrektorka Molak.
Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Dąbrowie Tarnowskiej przyjmuje około tysiąca pacjentów rocznie. Udziela pomocy uczniom, ich rodzicom, nauczycielom przedszkoli i szkół.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o