Gmina – Most będzie otwarty pod koniec roku

0
419
budowa mostu w Borusowej, w gminie Gręboszów
Fot: UMWM Kraków
REKLAMA

Dobiega końca budowa mostu w Borusowej, w gminie Gręboszów. Przeprawa połączy dwa województwa – małopolskie i świętokrzyskie i o kilkadziesiąt kilometrów skróci drogę z Tarnowa do Kielc. Koszt budowy zamknął się kwotą 53 milionów złotych – po połowie podzieliły się nią województwa.

– Nowy most, który już w Sylwestra zostanie otwarty dla podróżujących, będzie częścią najkrótszej drogi z Tarnowa w kierunku Kielc. Przyczyni się do poprawy jakości życia mieszkańców obu województw i przyspieszenia rozwoju gospodarczego okolicznych powiatów. To ułatwienie, na które od lat czekali mieszkańcy województw małopolskiego i świętokrzyskiego – mówił w czasie wizyty w Borusowej wicemarszałek województwa małopolskiego Łukasz Smółka.
13 listopada odbyły się próby obciążeniowe przeprawy, na most wyjechało osiem samochodów ciężarowych o łącznej masie ponad 200 ton. Konstrukcja, jak informował Grzegorz Poprawa z Politechniki Śląskiej, zachowywała się prawidłowo i zgodnie z założeniami. Dane, jakie były zbierane w trakcie dokonywania prób zostaną przekazane inżynierom, którzy dokonają ostatecznej ich analizy i oceny. Już w najbliższych dniach Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie złoży wniosek do nadzoru budowlanego o wydanie pozwolenia na użytkowanie mostu.

REKLAMA

Nowa przeprawa w Borusowej znajduje się w ciągu drogi wojewódzkiej nr 973, ma prawie 700 metrów długości, jezdnię o szerokości siedmiu metrów z dwoma pasami ruchu. Z myślą o pieszych i rowerzystach wzdłuż mostu powstały chodniki i ścieżka rowerowa. Most połączy Borusową z Nowym Korczynem i ułatwi komunikację między województwami małopolskim i świętokrzyskim.
Pozwoli znacząco przyspieszyć przejazd z Rzeszowa czy Tarnowa w stronę Warszawy, ułatwi także dojazd do znanego uzdrowiska Busko-Zdrój. Z kolei dla osób podróżujących od strony świętokrzyskiej przeprawa oznacza wygodne połączenie z autostradą A4 w kierunku Krakowa i strefą aktywności gospodarczej znajdującą się w okolicy Tarnowa.
W 1939 roku w sierpniu, po kilku latach budowy, most na Wiśle w Borusowej został oddany do użytku. Niestety, już miesiąc później, niedługo po wybuchu II wojny światowej, został wysadzony przez polskich żołnierzy, którzy cofali się pod naporem Niemców. Od tamtego czasu jedyną przeprawą jest prom kursujący codziennie pomiędzy Borusową i Nowym Korczynem. Przewozi setki samochodów, pieszych i rowerzystów.

– Praktycznie od zakończenia II wojny planowano budowę mostu w Borusowej. Dopiero po 2010 roku rozmowy na ten temat zyskały nowy wymiar, dzięki porozumieniu zarządów województw małopolskiego i świętokrzyskiego znalazły się na ten cel pieniądze. Umowa o współfinansowaniu podpisana została w 2016 roku – mówi były dąbrowski starosta Tadeusz Kwiatkowski. To między innymi dzięki jego staraniom prace poprzedzające budowę nabrały szybszego tempa.
Po ogłoszeniu w 2017 roku przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie przetargu na projekt i wykonanie mostu zgłosiło się kilku oferentów, którzy proponowali ceny od 45 do blisko 180 milionów złotych. Inwestor miał na inwestycję 61 milionów, wybrano firmę, która zadeklarowała, że wykona prace za 53 miliony złotych.
Koszty budowy mostu wraz z remontem odcinka drogi wojewódzkiej na trasie Borusowa – Żabno podzielone zostały między obydwa województwa po połowie. Małopolskie wybudowało most i dojazdy do niego, świętokrzyskie zaś drogę, która połączy go z krajowym szlakiem nr 79.
Władze powiatu dąbrowskiego nie ukrywają, że z budową mostu wiążą spore nadzieje. – Przeprawa sprawi, że przez nasz powiat przebiegać będzie tranzyt pomiędzy Nowym Sączem a Warszawą. Daje to nadzieje na to, że przy drogach powstaną punkty gastronomiczne czy stacje paliw. Byłyby to niezwykle cenne przedsięwzięcia dla mieszkańców tych terenów – mówi wicestarosta Krzysztof Bryk.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o