Ile zarabia się w Dąbrowie Tarnowskiej?

1
1451
rpwik
Zarobki prezesa RPWiK wywindowane zostały do wysokości 30 tysięcy złotych miesięcznie | Fot. Paweł Topolski

W jaki sposób doszło do tego, że zarobki prezesa przedsiębiorstwa będącego własnością kilku gmin, wywindowane zostały do wysokości 30 tysięcy złotych miesięcznie? Jak wyglądają one na tle dochodów zwykłych mieszkańców miasta i zarządzających nim? Sprawdzamy, ile zarabiają nauczyciele, urzędnicy i handlowcy w gminie, w której liczba bezrobotnych jest jedną z najwyższych w kraju.

Burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej zarabia niewiele ponad 10 tysięcy złotych, kierownicy referatów w podległym mu urzędzie średnio po 6400 złotych, zaś szeregowi pracownicy od 3200 do 3600 złotych, dyrektorzy szkół zarabiają, w zależności od wielkości szkoły i stażu pracy, od pięciu do siedmiu tysięcy złotych (wszystkie kwoty podajemy brutto). Nie da się ukryć, że jest to elita finansowa Dąbrowy, a pobory w innych zawodowych grupach są znacznie niższe. Według szacunków pracownicy sklepów mają dochody w wysokości około trzech tysięcy, w praktyce jednak trudno znaleźć takiego, na którego konto taka właśnie kwota wpływałaby co miesiąc. – Zatrudniona jestem w dużym sklepie spożywczym, praca jest bardzo ciężka, szczególnie przy rozładunku towarów, do tego dochodzi obsługa kasy, przy której stale muszę się pilnować, aby nie popełnić błędu. Trzy tysiące? Mogę o tym pomarzyć, ja i moje koleżanki zarabiamy najniższą krajową – mówi Agnieszka.

Na tym tle na prawdziwego bogacza wyrasta Grzegorz Niedbała, odwołany niedawno ze stanowiska prezes Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. – Pobory prezesa składały się z dwóch elementów – wynagrodzenia stałego i zmiennego. Pierwszy z nich to czterokrotność przeciętnej płacy w sektorze przedsiębiorstw, która teraz wynosi 5027 złotych, drugi zaś to 50 procent rocznych zarobków. Ta część uzależniona co prawda była od realizacji celów zarządczych wyznaczonych przez radę nadzorczą, jednak nie przypominam sobie, aby była ona kiedykolwiek mniejsza niż połowa poborów – wylicza sekretarz gminy Stanisław Ryczek.

Zsumujmy zatem, w ciągu roku prezes zarabiał około 240 tysięcy złotych, po zakończeniu roku obrachunkowego mógł liczyć na dodatkowe 120 tysięcy, miesięcznie daje to około 30 tysięcy złotych. Na tym jednak profity prezesa się nie kończyły, spółka ponosiła koszty wszystkich pochodnych od poborów, więc jedyną niedogodnością Grzegorza Niedbały była konieczność odprowadzenia podatku dochodowego. I to bynajmniej nie wszystko, co prezesowi oferowała niewielka spółka, miał do dyspozycji samochód, telefon z abonamentem za 200 złotych, laptopa z dostępem do internetu, za co spółka płaciła kolejne 200 złotych, finansowała mu także koszty podróży oraz refundowała inne wydatki poniesione w związku z wykonywaniem obowiązków. A jakby i tego było mało, w kontrakcie Grzegorza Niedbały znalazł się zapis, że spółka RPWiK zapewnia zarządzającemu pokrycie w całości kosztów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w związku z pełnieniem przez niego funkcji na… milion złotych. Gdyby na przykład okazało się, że prezes Niedbała podjął jakąś niekorzystną dla spółki decyzję, w wyniku czego doszłoby do straty w wysokości określonej umową z ubezpieczycielem, to właśnie te straty by pokrył. – Nie znamy treści umowy z ubezpieczycielem ani wysokości składki – mówi sekretarz Ryczek. – Była ona pewnie obwarowana wieloma restrykcjami, a wypłata odszkodowania wiązałaby się pewnie ze sporymi trudnościami, jednak już sam fakt, że spółka ponosiła koszty takiego ubezpieczenia może budzić pewne wątpliwości.

– Zdaję sobie sprawę, że zarządy spółek muszą być dobrze opłacane, ale w przypadku naszego RPWiK doszło do poważnej przesady. Dla porównania podam przykład, spółka ma średnio około dziewięciu milionów złotych obrotów rocznie, gmina ponad 100 milionów złotych, a pobory burmistrza są trzy razy niższe. Badaliśmy wysokość zarobków prezesów w Żabnie, Brzesku czy Dębicy, wynoszą one około 10 tysięcy złotych. Chcę zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę, wysokość poborów dla prezesa RPWiK zawsze stanowiła czterokrotność średniej w sektorze przedsiębiorstw, jednak jeszcze kilka lat temu jej wysokość wynosiła niewiele ponad dwa tysiące złotych. O sprawie stało się głośno, gdy wzrosła ona do pięciu tysięcy – dodaje sekretarz Ryczek.

1
Dodaj komentarz

1 Liczba komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
1 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
ul. olesnicka

To sie nie dziwie że nie chciał oddać stołka 3 tychy oficjalnie a gdzie „fuszki”???