Niewykorzystany potencjał

0
244
Zalew w Narożnikach | fot. Radgoszcz

Mieszkańcy gminy Radgoszcz narzekają na zagospodarowanie zalewu w Narożnikach. Wyremontowany po powodzi w 2009 roku, miał być główną atrakcją turystyczną miejscowości. Jednak zainteresowanie nim jest znikome, a gmina po raz kolejny zdecydowała się zmienić dzierżawcę obiektu.

Zalew w Narożnikach miał być jedną z największych atrakcji turystycznych w regionie. Przed powodzią w 2009 roku przyciągał tłumy mieszkańców nie tylko Powiśla Dąbrowskiego, ale i Tarnowa oraz powiatów mieleckiego czy dębickiego. Z powodu strat, jakie wyrządziła powódź, gmina zdecydowała się zbiornik wyremontować. Prace trwały 4 lata. Naprawiono wały, zadbano o zagospodarowanie terenu, pojawił się nowy dzierżawca i przez pierwsze lata wydawało się, że zalew będzie reklamą gminy.
– Było mnóstwo imprez, a zalew tętnił życiem. Wystarczy zaglądnąć do internetu, by przekonać się, jak dużym powodzeniem cieszył się w 2014 czy 2015 roku – mówią mieszkańcy Radgoszczy.
Obecnie gmina organizuje zaledwie kilka imprez w wakacje. Najczęściej jest to powitanie oraz pożegnanie lata. Pojawiają się atrakcje, jak: dmuchańce dla najmłodszych, konkursy z nagrodami, występy wokalne oraz przejażdżki motorówkami. Do tego dochodzi „Steakhouse Tarsmak Festival”. W ubiegłym roku przez trzy dni można było za darmo pobawić się przy muzyce oraz skosztować mięsa. – Niestety takich dni w wakacje jest zaledwie kilka. Weekendy bez zorganizowanych imprez przyciągają nad zalew jedynie 30-50 osób. Zamiast piaszczystej plaży mamy zarośnięty chaszczami i trawą teren. Przed wjazdem nad zalew znajduje się jeden niewielki sklepik oraz bar, w którym można napić się piwa. Nie ma żadnego większego punktu gastronomicznego! Niedawno gmina po raz kolejny upuściła z zalewu wodę. Obecnie wchodząc na molo zamiast głębokości co najmniej 1,80 cm, woda sięga tylko nieco powyżej kolan. Jeżeli władze gminy nie znajdą gospodarza, który w odpowiedni sposób zajmie się akwenem, jego przyszłość rysuje się w ciemnych barwach – nie mają wątpliwości mieszkańcy.
Pod koniec ubiegłego roku doszło do zmiany dzierżawcy terenu, nowym został Polski Związek Wędkarski, którego władze postawiły przed sobą zadanie ściągnięcia jak największej liczby wędkarzy nad Narożniki. – Będziemy dzierżawić obiekt przez najbliższe 3 lata. W tym czasie musimy odbudować populację ryb. Nad zalewem mamy zamiar organizować zawody dla wędkarzy – zaznacza dyrektor biura PZW w Tarnowie, Krzysztof Zakrzewski. – Dotychczasowy dzierżawca miał do dyspozycji około 150 metrów linii brzegoweja. My mamy ponad 500 metrów, więc możliwości też są większe. Niestety, jako PZW nie możemy inwestować w strefy rekreacyjne. Tym muszą zająć się inni inwestorzy i gmina.
Sołtys Radgoszczy, Ryszard Wąż mówi, że akwen mógłby przyciągać większą liczbę wczasowiczów, jednak potrzebny jest na to dobry pomysł. – Woda z zalewu musiała zostać upuszczona, ponieważ dotychczasowy dzierżawca chciał wyłowić ryby, które wcześniej w nim umieścił. Poza tym zbiornik przechodzi przeglądy stanu technicznego i wówczas obniżenie poziomu wody jest koniecznością. Uważam, że ludzie zrazili się do tego miejsca po części przez byłego dzierżawcę. Ogradzał swój teren i organizował płatne imprezy. Nie wszystkim się to podobało, zwłaszcza że kąpielisko, nad którym opiekę sprawuje gmina, jest darmowe.
O komentarz w tej sprawie próbowaliśmy poprosić wójta gminy Radgoszcz, Marka Lupę, jednak na nasze pytania zdecydował się odpowiedzieć jedynie sekretarz Urzędu Gminy w Radgoszczy, Marek Kopia, który potwierdził słowa mieszkańców, iż zalew powinien przyciągać większą liczbę wczasowiczów. – To, co było atrakcją dla mieszkańców i turystów jeszcze kilkanaście lat temu, teraz już nią nie jest. Ludzie wybierają wypoczynek w innych rejonach kraju lub za granicą. Po ponad 10-letniej przerwie nad zalew wraca PZW, którego przedstawiciele twierdzą, że zadbają o akwen lepiej, niż robił to ich poprzednik. Dookoła znajduje się kilka działek rekreacyjnych i domków na wynajem, ale nie ma ich zbyt wiele. Brakuje również punktów gastronomicznych. Za darmo użyczamy wczasowiczom rowerki wodne i kajaki. Altana, która do niedawna miała dzierżawcę organizującego koncerty i zabawy, również jest niezagospodarowana. Chcemy, aby kąpielisko pozostało własnością gminy, ponieważ dzięki temu mieszkańcy będą mogli korzystać z niego za darmo. Jednak w najbliższym czasie trudno spodziewać się większych inwestycji na tym terenie.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o