Nowa obwodnica utrapieniem dla mieszkańców

0
483
Trzy metry od niewielkiego domu stanie ogromny ekran akustyczny
Zaledwie trzy metry od niewielkiego domu Beaty Wróblewskiej stanie ogromny ekran akustyczny | Zdjęcie nadesłane przez Czytelniczkę
REKLAMA

Po otwarciu obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej okazało się, że nie spełnia ona jednak marzeń wszystkich mieszkańców. Już w trakcie budowy, na podstawie przeprowadzonych badań, inwestor, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad postanowiła o drastycznym zmniejszeniu – o ponad 60 procent – liczby ekranów chroniących przed hałasem.

I o ile mieszkańcy centrum miasta mogą już spać spokojnie, to właściciele domów w Gruszowie Małym nie mają chwili wytchnienia od huku ciężarowych aut i smrodu spalin. Stwierdzono bowiem, że przed ich posesjami akustyczne ekrany nie są potrzebne. W innych miejscach zabezpieczenia stanęły, ludzie twierdzą jednak, iż są zbyt małe, aby mogły spełniać swoją funkcję. Paradoksalnie, ekrany montowane są natomiast tam, gdzie – zdaniem mieszkańców – w ogóle nie są wymagane. Mało tego, budowane są wbrew ich woli.

REKLAMA

Mają prawdziwe utrapienie
– Już w trakcie budowy obwodnicy mieliśmy za swoje, najpierw były wykopy, później zwózka materiałów, kurz, smród i hałasy od świtu. Zacisnęliśmy jednak zęby, bo wiadomo, budowa jest konieczna. Nie mogliśmy doczekać się końca inwestycji, obiecywano nam bowiem, że w pobliżu naszych domów pojawią się ekrany, które odizolują nas od hałasu. Jakież było nasze zdziwienie, gdy już pod koniec budowy okazało się, że zabezpieczeń będzie o wiele mniej. Ciekawe, jacy mądrzy ludzie, na jakiej podstawie robią pomiar hałasu, gdy drogi jeszcze nie ma, a teraz gdy już powstała, przestano się nami interesować. Mój dom stoi kilkadziesiąt metrów od obwodnicy, nie ma mowy, aby wywietrzyć mieszkanie, a w nocy światła ciężarowych samochodów święcą prosto w okna. Odkąd droga oddana została do użytku, nie przespałam spokojnie ani jednej nocy. Rozumiem, że trasa jest bardzo potrzebna, ale nie powinno być tak, iż jest ona dla sporej grupy mieszkańców prawdziwym utrapieniem. Nawet tam, gdzie ekrany powstały, są one zbyt krótkie, a odstępy między nimi dodatkowo potęgują hałas – skarży się jedna z mieszkanek Gruszowa Małego.

To tylko część tekstu. Cały artykuł przeczytasz w wydaniu papierowym TEMI
lub w e-wydaniu, które możesz kupić bezpośrednio pod tym artykułem.

3,50 PLN – Kup Teraz Podana cena jest ceną brutto i zawiera podatek VAT 8%.
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o