Pacjenta z koronawirusem nie było

0
276
Jak dotąd nie było przypadku z podejrzeniem koronawirusa

– Pacjenci przychodzą, dzwonią, chcą się badać, wirus paniki rozprzestrzenia się o wiele szybciej niż ten wywołujący chorobę. Zdarzają się przypadki, że zupełnie niepotrzebnie na oddział kierują rodzinni lekarze – mówi ordynator oddziału obserwacyjno‑zakaźnego w szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej, Zbigniew Martyka.

Ordynator zaleca spokój i racjonalne podejście do koronawirusa, którego obecność potwierdzona została już w Polsce. – Liczba zachorowań i zgonów na zwykłą grypę jest o wiele wyższa, a nikt z tego powodu nie panikuje, a prawda jest taka, że wielu pacjentów w ogóle nie idzie nawet z tą chorobą do lekarza – dodaje.
Gdy w dąbrowskiej lecznicy pojawi się pacjent z podejrzeniem koronawirusa, zgodnie w wytycznymi, po wstępnej diagnozie przewieziony zostanie do Szpitala Specjalistycznego im. Żeromskiego w Krakowie. Tam pobiera się próbki do badań, które odesłane zostaną do Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie. Jeśli okazałoby się, że pacjent jest chory, jego rodzina i osoby, z którymi często się kontaktował, poddane zostaną domowej kwarantannie.
– Do ubiegłego poniedziałku nie mieliśmy u siebie pacjenta z podejrzeniem koronawirusa, choć w ostatnim czasie zdarzył się incydent, gdy ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Tarnowie przywieziono do nas mężczyznę, który niedawno wrócił z Tajlandii. Jako że pacjent miał objawy przeziębienia, katar i gorączkę tarnowscy lekarze przysłali go do nas w ochronnym kombinezonie. Jednak już wstępny wywiad wykluczył koronawirusa, bo objawy przeziębienia towarzyszyły mężczyźnie od półtora miesiąca. Jak wiadomo wirus atakuje szybko, więc niemożliwe, żeby chory mógł z nim chodzić tak długi czas. Ostatecznie okazało się, że pacjent cierpi na zapalenie zatok, leczymy go antybiotykami, jest już znaczna poprawa – relacjonuje ordynator Zbigniew Martyka.

Na dąbrowskim oddziale zakaźnym jest 17 łóżek, wydzielone są trzy izolatki.

– Niemal każdego dnia dostajemy nowe informacje o sposobie postępowania z pacjentami, u których podejrzewa się wystąpienie koronawirusa. Mamy więc gotowe procedury, których będziemy surowo przestrzegać – zapewnia ordynator Martyka.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o