Powiat dąbrowski. Teściowa zabiła zięcia

0
110
REKLAMA

W jednym domu żyły dwie rodziny. 76‑letnia Alfreda C. zajmowała parter, na piętrze mieszkała córka z mężem i dziećmi. Rodzina była skonfliktowana, teściowa nie rozmawiała z zięciem od kilkunastu lat.
W lipcu ubiegłego roku Piotr S. zrobił głośną awanturę swojej małżonce. Sytuacja zdawała się być na tyle groźna, że Alfreda C. zatelefonowała po policję. Patrol zjawił się szybko, ale sprawcy zamieszania już nie było – mężczyzna uciekł przed mundurowymi, chowając się w samochodzie. Z ukrycia wyszedł, gdy radiowóz odjechał. W tym samym czasie dom opuściła również jego żona.
Piotr S. został w domu jedynie z teściową. Doszło wtedy między nimi do ostrej wymiany zdań. Gdy mundurowi po raz drugi przyjechali pod wskazany adres, znaleźli mężczyznę ugodzonego nożem w brzuch. Pokrzywdzony został natychmiast przewieziony do szpitala, gdzie był reanimowany, ale po kilku dniach zmarł.
Według wyjaśnień kobiety, zięć stanął w drzwiach pokoju i trzymając w ręce nóż, zaczął jej grozić. Teściowa usiłowała zamknąć drzwi, ale wtedy nóż upadł na podłogę. Podniosła go i uderzyła nim mężczyznę. Tłumaczyła, że działała w obronie własnej, ale prokurator przedstawił Alfredzie C. zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim.
– Kobieta była badana przez biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili, że w momencie popełnienia zbrodni miała w znacznym stopniu ograniczoną poczytalność – mówi sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie.
W tej sprawie sąd musi przesłuchać trzydziestu świadków. Trzeba również zbadać okoliczności zdarzenia. Kobiecie grozi od ośmiu lat do dożywotniego więzienia.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o