Zastój w mieszkaniówce

0
352
Mieszkań komunalnych w gminie ubywa, lokatorzy wykupują je na własność

O tym, jak wygląda sytuacja mieszkaniowa w gminie Dąbrowa Tarnowska przekonują się najubożsi mieszkańcy, których nie stać na wynajem, a tym bardziej kupno własnego lokum. Władze Dąbrowy przyznają, że lepiej nie będzie, dla tych gorzej sytuowanych od lat nic nie wybudowano, a zasób mieszkań gminnych kurczy się z każdym rokiem, bo lokatorzy sukcesywnie je wykupują. Na przydział lokalu komunalnego trzeba czekać latami.

– Pula mieszkań komunalnych kurczy się z każdym rokiem, lokatorzy korzystają z ustalonej przez radnych bonifikaty wynoszącej 55 procent i wykupują je na własność. Uważam, że to bardzo pozytywny trend, daje się zauważyć, iż bloki, w których większość stanowią lokale własnościowe są zadbane, a mieszkańcy większą wagę przywiązują do porządków w samych budynkach, jak i w ich otoczeniu – mówi sekretarz gminy, Stanisław Ryczek.
Wykup mieszkań komunalnych powoduje jednak, że na przydział takiego lokalu trzeba czekać latami. – Sytuacja nie jest dobra, a głównym tego powodem jest fakt, że gmina od dawna nic już nie budowała, za co winę niekoniecznie ponoszą tylko urzędnicy. Wszyscy pamiętamy sprawę sprzed kilku lat, gmina miała już projekty i częściowo zapewnione finansowanie budowy bloku komunalnego. Do sprawy włączyli się mieszkańcy, którzy niesłusznie budowę oprotestowali twierdząc, że blok będzie siedliskiem patologicznych rodzin. Ówczesne władze miasta zostały zmuszone do zaniechania inwestycji – wspomina Ryczek.
Wiele nadziei władze gminy wiązały z rządowym programem Mieszkanie+, trzy lata temu przedstawiciele samorządu zawarli wstępną umowę z Krajowym Zasobem Nieruchomości i zadeklarowali, że wybudują blok liczący 40 mieszkań. Połowa z nich miała zostać sprzedana na wolnym rynku, pozostałe lokale planowano wynająć, a czynsz miał wynosić około 12 złotych za metr kwadratowy. – Zaoferowaliśmy własną działkę na osiedlu Westerplatte, na którym mamy obowiązujący plan zagospodarowania. Okazało się jednak, że nasze nadzieje na poprawienie sytuacji mieszkaniowej w gminie są przedwczesne. Już ze wstępnych obliczeń wynikało, że czynsz będzie dość wysoki i jeśli nie ulegnie zmianie, za 50-metrowe mieszkanie najemca będzie musiał zapłacić 600 złotych. Do tego trzeba oczywiście doliczyć rachunki za prąd, wodę, ogrzewanie. Chcieliśmy, aby mieszkania przeznaczone na wynajem zostały w pierwszej kolejności przyznane osobom najbardziej potrzebującym, problem był jednak w tym, że nie byliby oni w stanie samodzielnie opłacić czynszu. Okazało się więc, że wbrew zapowiedziom rządowy program nie był niestety zaadresowany do najuboższych mieszkańców – dopowiada sekretarz Ryczek. – Po wielu perturbacjach najprawdopodobniej do realizacji inwestycji nie dojdzie, chociaż z programu na razie nie rezygnujemy.
Najubożsi mieszkańcy gminy mogą liczyć na przydział jednego z lokali, które mieszczą się w budynkach zlokalizowanych w Gruszowie Wielkim, Szarwarku i Brniku. W Gruszowie, w budynku po starej szkole są cztery lokale zajmowane przez rodziny, mające problemy z płaceniem czynszu. – Warunki tam panujące nie należą do komfortowych – przyznaje sekretarz Ryczek. – Budynek jest nieocieplony, więc zimą panuje w nim wilgoć, mieszkania opalane są przy pomocy węglowych pieców. Jedna z rodzin z czwórką małych dzieci kupiła niedawno dom do remontu, więc lokal prawdopodobnie zwolnią. Mieszkańcy płacą czynsz w wysokości dwóch złotych za metr kwadratowy, sami kupują opał na zimę. Faktem jest, że nie dbają zanadto o swoje mieszkania. Mając świadomość, że nie są to ich docelowe miejsca pobytu, nie przywiązują wagi do ich wyglądu. W domach w Szarwarku i Brniku standard mieszkań jest jeszcze niższy, bo lokatorzy mają do dyspozycji tylko jedną wspólną łazienkę.
– W naszej gminie od lat mieszkańcy uciekają z miasta i każdy, kto dysponuje odpowiednimi funduszami, buduje dom na wsi. Tendencję tę potwierdzają firmy deweloperskie, które przenoszą swoją działalność do poddąbrowskich miejscowości – twierdzi sekretarz.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o