Dobre relacje z prezydentem pomagają Zakliczynowi

0
280
Rozmowa z Dawidem Chrobakiem, burmistrzem miasta i gminy Zakliczyn
REKLAMA

Rozmowa z Dawidem Chrobakiem, burmistrzem miasta i gminy Zakliczyn

Czy to prawda, że zdawał pan egzamin u Andrzeja Dudy z prawa administracyjnego na Uniwersytecie Jagiellońskim?
Tak, to prawda. Zdawałem ten egzamin podczas moich studiów na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.

REKLAMA

I jaką przyszły prezydent Polski wpisał ocenę do indeksu?
Czwórkę.

Dr Andrzej Duda był wymagającym wykładowcą?
Gdy studiowałem na krakowskiej uczelni to Andrzej Duda prowadził głównie ćwiczenia. A czy był wymagającym profesorem? Tak, był wymagający, ale jednocześnie bardzo otwarty na rozmowę. Chętnie służył radą i pomocą w różnych sytuacjach.

Kiedy zeszły się wasze drogi polityczne, rozpoczęła się przyjaźń polityczna trwająca do dnia dzisiejszego?
Rozpoczęliśmy współpracę jeszcze wtedy, gdy Andrzej Duda był posłem do Sejmu krajowego. Przyjeżdżał do Wierzchosławic na rocznice urodzin Wincentego Witosa, a ja angażowałem się w organizację tych obchodów. Pamiętam też, że bywał w gminie Biskupice, gdzie pracowałem po ukończeniu aplikacji radcowskiej jako radca prawny. Wygłaszał tam wykłady w ramach Gminnej Akademii Seniora. Później byłem koordynatorem kampanii Andrzeja Dudy w regionie tarnowskim, gdy startował do Parlamentu Europejskiego.

Czy po wygraniu wyborów prezydenckich odebrał telefon z gratulacjami?
Odebrał. Zawsze odpisuje też na sms-y, gdy zwracam się do niego z jakąś sprawą. Muszę się również pochwalić, że zadzwonił do mnie z gratulacjami, gdy pierwszy raz zostałem wybrany na burmistrza miasta i gminy Zakliczyn w 2014 r. W trakcie kampanii do wyborów samorządowych w październiku 2014 roku przyjechał zresztą do Zakliczyna na powiatową konwencję samorządową i poparł moją kandydaturę.

Znajomość z prezydentem pomaga w sprawowaniu funkcji burmistrza?
Przełożenia na wymierne efekty w postaci pozyskiwanych środków finansowych to nie ma, bo o przyznawaniu dofinansowań dla samorządów nie decyduje prezydent, ale ja na sprawę patrzę inaczej. Korzyści ma gmina Zakliczyn, choćby jeśli idzie o promocję. Dwukrotne wizyty Andrzeja Dudy w Zakliczynie w 2018 i 2020 r. odbiły się szerokim echem w mediach w całej Polsce. O zakliczyńskiej ziemi dużo się mówiło i pisało. Nie bez znaczenia jest też obejmowanie honorowym patronatem przez Prezydenta wielu wydarzeń w gminie Zakliczyn.

Jeśli chodzi o pozyskiwane pieniądze do gminnego budżetu to w tym względzie zakliczyńska gmina jest też jednym z liderów w regionie. Pomagają dobre relacje z ministrami, parlamentarzystami i marszałkami województwa?
Same dobre relacje nic nie dadzą. Trzeba tworzyć dobre projekty, mieć ciekawe inicjatywy i pomysły. A takie staramy się wypracowywać w Zakliczynie i takie mamy.

Dlaczego nie boi się pan wchodzić również w te trudne do realizacji rządowe inicjatywy, takie jak odbudowa zamków kazimierzowskich czy budowa Mieszkań+?
A dlaczego mam się bać? Jeśli są pieniądze do wzięcia na projekty, które są potrzebne i będą dobrze służyły ludziom, to trzeba podjąć wysiłek i robić wszystko, aby te pieniądze pozyskać. Owszem, są to przedsięwzięcia ambitne i trudne w realizacji, ale nie ma nic za darmo. Na odbudowę zamku w Melsztynie wydaliśmy już blisko 1,2 mln zł, z czego ponad 850 tys. zł to środki rządowe – z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Odbudowane zostało już m.in. siedem metrów wieży. Można z niej podziwiać piękne widoki na dolinę Dunajca. Ruszamy z budową domu wielorodzinnego z czterdziestoma mieszkaniami w Lusławicach za kwotę blisko 7 mln zł. Na to zadanie również mamy środki rządowe, przeszło 6,5 mln zł. Wkład własny gminy będzie minimalny – pięć procent, czyli 350 tys. zł.

Jakie jeszcze przedsięwzięcia, oprócz budowy mieszkań komunalnych, w tym roku realizowane będą w gminie Zakliczyn?
W trakcie realizacji jest nasze sztandarowe przedsięwzięcie, jakim jest rewitalizacja centrum Zakliczyna. Prace, na które otrzymaliśmy spore dofinansowanie najpierw rządowe, a teraz unijne są bardzo zaawansowane. Łączna wartość zadania to blisko 13 mln zł, z czego prawie 9 mln zł to środki zewnętrzne. Rynek i otoczenie zmieniają swoje oblicze. Budowana będzie kanalizacja sanitarna oraz rozbudowywana sieć wodociągowa w Lusławicach i w Faściszowej. Asfaltowane będą odcinki dróg prawie we wszystkich 24 miejscowościach. Realizować będziemy również wiele projektów proekologicznych. Między innymi dotowane będą inwestycje w odnawialne źródła energii oraz wymiana niskosprawnych źródeł ciepła na nowoczesne kotły węglowe. Rozwój gminy idzie w różnych kierunkach. Już teraz mamy budżet rekordowy, jeśli idzie o kwotę początkową – blisko 75 mln zł, a na tym nie koniec. Na inwestycje mamy już zaplanowane 16 mln zł. W ciągu roku na sesjach rady miejskiej na pewno wprowadzać będziemy do budżetu dodatkowe pieniądze na zadania inwestycyjne z pozyskanych środków zewnętrznych.

Na koniec zapytam o ambicje polityczne – teraz burmistrz, a potem…
Zostałem wybrany na burmistrza na pięcioletnią kadencję i na razie najważniejsze jest dla mnie jak najlepsze służenie mieszkańcom na tym stanowisku. A potem? Zobaczymy. Do następnych wyborów jest jeszcze sporo czasu.

Rozmawiał: Łukasz Winczura

REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments