Kilkumilionowy kredyt podreperuje gminne finanse

0
481
ryglice-kilkumilionowy-kredyt

Gmina Ryglice zmuszona jest zaciągnąć blisko 5-milionową pożyczkę, aby zachować płynność finansową. Od marca wpływy z podatków zasilających gminny budżet spadają w zastraszającym tempie i jedyną szansą na realizację zaplanowanych na ten rok inwestycji jest sięgnięcie po kredyt.
W Ryglicach wpływy z podatków w marcu były mniejsze o blisko 120 tys. zł. Jeszcze gorzej było w kwietniu, kiedy dochody z tego tytułu uszczupliły się o 300 tys. złotych. Maj przyniesie kolejne straty, które mogą sięgnąć nawet pół miliona złotych.

REKLAMA

– Pozostały nam dwa rozwiązania problemu. Jedno zakłada rezygnację z kilku ważnych dla gminy inwestycji, a drugie – zaciągnięcie kredytu w wysokości 4,8 mln zł, aby zrealizować wszystkie przewidziane na ten rok prace – mówi Paweł Augustyn, burmistrz Ryglic. – Kredyt wydaje się jedynym rozsądnym rozwiązaniem, zwłaszcza że niektóre z umów mamy już podpisane i wykonawcy czekają na przelew pieniędzy. Sięgnięcie po kredyt to nie jest nasz wymysł. Zmusiła nas do tego sytuacja związana z koronawirusem. Nie wydamy tych pieniędzy na błahostki, a przeznaczymy na realizację inwestycji, przy których prace już teraz są prowadzone.

Wśród zagrożonych przedsięwzięć znalazły się m.in. budowa chodnika i drogi w Ryglicach, remont tamtejszego rynku, budowa dróg w Joninach, Zalasowej i Woli Lubeckiej, a także budowa sieci wodociągowej w Zalasowej.
– Na większość z tych zadań otrzymaliśmy już dofinansowanie. Prace chcemy przeprowadzić w tym roku, ponieważ nie mamy pewności, jak będzie wyglądał przyszły. Niewykluczone, że sytuacja gospodarcza w kraju będzie jeszcze gorsza i żadnych nowych inwestycji nie uda się zrealizować. Mamy przygotowaną też opcję alternatywną. Jeżeli nie uda się zaciągnąć pożyczki, to postawimy na obligacje lub kredyt, który mamy w rachunku rocznym, jednak musiałby on zostać spłacony jeszcze przed końcem roku – dodaje burmistrz.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o