Mieszkańcy Ryglic skarżą się, że od początku roku uliczne oświetlenie wyłączane jest już o godzinie 22, tymczasem wiele osób wraca z pracy po 23. Władze gminy tłumaczą ograniczenia oszczędnościami.
Lampy w gminie Ryglice świeciły niemal do pierwszej w nocy, ale w tym roku zaczęły gasnąć już o godzinie 22. Mieszkańcy zaczęli zastanawiać się, czy jest to spowodowane zbyt dużym zadłużeniem gminy, która w ten sposób szuka oszczędności. Jednak decyzja dotycząca ograniczeń podoba się sołtysowi Lubczy, Andrzejowi Marcinkowi, który przyznaje, że nie tylko skróciłby czas oświetlenia, ale również zmniejszył wydatki na nowe lampy.

– Najbardziej zbulwersowani są mieszkańcy Ryglic i Zalasowej. W Lubczy nie mamy z tym problemu. Po godzinie 22 w centrum wsi pojawia się jeden lub dwa samochody. Ci, którzy protestują, to przede wszystkim osoby, wykorzystujące uliczne lampy do oświetlenia swoich posiadłości. Od wielu lat twierdzę, że inwestycje w oświetlenie są wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Oświetlone powinny być jedynie drogi, z których rzeczywiście się korzysta. Zamiast wydawać na ten cel pieniądze, lepiej przeznaczyć je na budowę ulic i chodników.
Burmistrz Ryglic, Paweł Augustyn mówi, że decyzja o skróceniu czasu oświetlenia jest spowodowana kosztami, jakie gmina poniosła w ubiegłym roku. Pomimo zarezerwowanych w budżecie 200 tys. zł, koszt oświetlenia wyniósł blisko 300 tys. zł. – Nie możemy sobie pozwolić na tak duże straty. Zresztą i tak nasze lampy działają długo. Po wprowadzonych od stycznia zmianach zapalamy je o godz. 4.30 i świecą do godz. 7.30. Z kolei wieczorem uruchamiamy je o godz. 16.30 i gasimy o godz. 22. Rozumiem osoby, które późną nocą wracają z pracy i brak oświetlenia może stanowić dla nich problem, jednak należy sobie uświadomić, że w całej gminie aż 60 proc. mieszkańców w ogóle nie posiada przy swoich posesjach ulicznego oświetlenia. Żyją więc w ciemności przez cały rok.
Burmistrz nie wyklucza, że lamp zacznie przybywać, a i obecne oświetlenie będzie działało po godzinie 24. W ubiegłym roku gmina zamontowała 30 lamp ledowych w miejsce spalonych – sodowych. W lutym ponownie dojdzie do wymiany, tym razem w Woli Lubeckiej i Lubczy. – To rozwiązanie może okazać się kluczem do pokonania problemu z wysokim kosztem utrzymania oświetlenia. Montujemy lampy ledowe o mocy 60W. Z naszych wyliczeń wynika, że możemy zaoszczędzić nawet 50 proc. kwoty wydawanej na oświetlenie uliczne, czyli około 100 tys. zł rocznie. Za uzyskane pieniądze moglibyśmy postawić lampy w kolejnych miejscach. Przy zastosowaniu oszczędności od stycznia przyszłego roku lampy ponownie będą świecić po północy.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o