Nie ma śladu po zaginionej Joasi

0
1297
REKLAMA

W ubiegłym tygodniu w okolicy Niwki i Wierzchosławic policjanci pod nadzorem tarnowskiej prokuratury prowadzili poszukiwania zwłok zaginionej Joanny Matjaszek. To nie pierwsza taka próba podejmowana na tym terenie, która w razie powodzenia mogłaby przyczynić się do wyjaśnienia zagadkowego zniknięcia dziewczyny prawie 20 lat temu.
Teren, o którym mowa, był przeczesywany za pomocą specjalistycznego sprzętu. Sprawdzone zostały okoliczne akweny, lasy i zarośla. Portal Onet.pl utrzymuje, że śledczy dysponują nowymi dowodami w tej sprawie.

REKLAMA

Przypomnijmy: Joanna Matjaszek, 17-letnia wówczas uczennica szkoły średniej, mieszkanka okolic Brzeska, zaginęła bez śladu 3 listopada 2000 roku. Od pewnego czasu zagadkę zniknięcia dziewczyny próbują rozwikłać policjanci z krakowskiego Archiwum X. Przyjęli oni założenie, że ktoś dziewczynę zamordował.
Joanna, przed jej zaginięciem, była widziana na przystanku autobusowym w towarzystwie swojego chłopaka, Przemka. Wcześniej spędziła z nim czas na imprezie urodzinowej. Wtedy oboje mieli się pokłócić, co później chłopak potwierdził w czasie przesłuchania. Od chwili zaginięcia dziewczyny utrzymywał, że nie ma on nic z tym wspólnego, choć w domu, w którym mieszkał, odnaleziono torebkę i łańcuszek należące do Joanny. Przemysławowi W. dotychczas nie postawiono jakichkolwiek zarzutów. Był on już skazany na karę pozbawienia wolności, ale za gwałt, bicie i znęcanie się nad inną kobietą.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o