REKLAMA

Jakub Machowski z Ciężkowic zajmuje się tworzeniem gier komputerowych. Do tej pory może pochwalić się współpracą z wieloma wydawnictwami w Polsce, a także wydaniem własnej gry „The Mims Beginning”. Obecnie 28-latek pracuje nad swoją drugą grą „The End of The Sun”, której akcja toczy się w krainie przypominającej gminę Ciężkowice.

REKLAMA

W powstanie gry komputerowej, której fabuła będzie toczyć się w krainie przypominającej gminę Ciężkowice, zaangażowało się troje przyjaciół: Jakub Machowski, Kinga Rąpała i Hubert Motyka. Pierwszy jest pomysłodawcą projektu. Nie ukrywa, że od dłuższego czasu miał pomysł gry, która nawiązywałaby do miejsca, gdzie mieszka. – Początkowo robiłem proste gry w grafice 2D, w których gracz wcielał się w daną postać, a jego celem było np. zbieranie monet. Kiedy ukończyłem 19 lat, postanowiłem spróbować czegoś bardziej ambitnego. Na jednym z forów internetowych skontaktowałem się z programistą gier komputerowych Tomaszem Pająkiem i podzieliłem moim pomysłem. Do naszej drużyny dołączył jeszcze dźwiękowiec i w ten oto sposób rozpoczęliśmy prace nad pierwszą poważną grą komputerową „The Mims Beginning”. Cieszyła się ona dużą popularnością, więc stwierdziłem, że grami warto zajmować się dalej. „The End of The Sun”, nad którą pracuję obecnie z dwójką moich przyjaciół, ukazuje zdarzenia dziejące się podczas czterech największych słowiańskich świąt, w czasie czterech pór roku, znacznie oddalonych od siebie. Pokazuje w nietypowy sposób zarówno tajemnicze zdarzenia, jak i kulturę oraz zwyczaje ludzi. Czerpie zarówno z gier przygodowych, jak i gier eksploracyjnych, z nietypowymi zagadkami do rozwiązania. Tłem wydarzeń jest Pogórze Ciężkowickie – tłumaczy Jakub Machowski.

Chcąc uzyskać unikalną grafikę, twórcy gry odwiedzali muzea i skanseny znajdujące się na Pogórzu, robili ich szkice, a następnie przenosili je z realnego w wirtualny świat. Dlatego w grze oprócz skał ze Skamieniałego Miasta można podziwiać m.in. Muzeum Etnograficzne „Grociarnia” z Jastrzębi oraz zeskanowane stamtąd przedmioty codziennego użytku, których używano przed wiekami.
– Do gry zeskanowaliśmy setki przedmiotów i kilkanaście budynków. Sfotografowanie wszystkich modeli zajęło nam około dwóch tygodni. Na przeniesienie jednego budynku z fotografii do wirtualnego świata potrzebowaliśmy około 10 dni. Powodów, dla których zdecydowaliśmy się na Ciężkowice, było kilka. Po pierwsze stąd pochodzimy, więc chcieliśmy w jakiś sposób wyróżnić naszą miejscowość. Po drugie jest tutaj mnóstwo fascynujących miejsc, więc wystarczyło nam kilka dni, aby wszystko sfotografować. Nie musieliśmy nigdzie wyjeżdżać i płacić dodatkowo za hotele. Wszystko mieliśmy pod ręką. Trzecią kwestią jest promocja naszej gminy. Mamy nadzieję, że w grę będzie chciało zagrać wielu graczy z różnych zakątków świata. Jeżeli im się spodoba, niewykluczone, że będą chcieli tutaj przyjechać i zobaczyć elementy z gry w realnym świecie – tłumaczy Jakub.
W „The End of The Sun” gracz wciela się w postać Żercy, osoby obdarzonej zdolnością podróżowania w czasie oraz wiedzą o Navi – przestrzeni, gdzie kształtują się ludzkie losy.

Gracz przybywa do tajemniczej wioski w celu odnalezienia osobliwego zbiega. Fabuła rozgrywki to seria tajemniczych zdarzeń, dziejących się na granicy rzeczywistości i mitu. – Całość trwa około 10 godzin. Fabuła jest wielowarstwowa i składa się z czterech wariantów, które doprowadzą gracza do zakończenia rozgrywki. Grę można porównać do serialu telewizyjnego składającego się z dziewięciu odcinków. Główną jej zaletą jest fabuła, która powinna spodobać się wielu osobom – przekonuje 28-letni programista z Ciężkowic.
W sukces wierzy również Zbigniew Jurkiewicz, burmistrz Ciężkowic, który uważa, że gra może być świetnym sposobem do wypromowania gminy w Polsce oraz na świecie. – Co roku wydajemy niemałe pieniądze na promocję gminy w mediach, czy reklamach. Gra komputerowa, która skierowana jest przede wszystkim do młodego pokolenia, może okazać się strzałem w dziesiątkę. Jeżeli będziemy widzieć, iż osób chcących odwiedzić nasze rejony będzie przybywać, na pewno zdecydujemy się na promocję tej produkcji – mówi burmistrz.

Premiera gry zaplanowana jest na czerwiec 2021 roku. Jej cena będzie wynosić około 20 dolarów. Pomimo, że prace jeszcze trwają, Jakub i jego przyjaciele już myślą nad kolejnymi projektami. – Trzecia gra, którą mam zamiar zrealizować, będzie z wątkiem detektywistycznym, osadzonym w czasach obecnych w Bieszczadach. Mamy wiele pięknych i urokliwych miejsc, więc uważam, że można śmiało zaprezentować je w grach komputerowych – podkreśla Jakub i dodaje, że jego największym marzeniem jest utworzenie w Ciężkowicach profesjonalnego studia gier komputerowych. – Byłoby to świetne rozwiązanie dla osób, które nie chcą przeprowadzać się do dużych miast, aby pracować w wielkich korporacjach przy grach komputerowych. Pokazalibyśmy wówczas całemu światu, że w niewielkiej miejscowości można produkować gry, które poziomem nie odbiegają od najbardziej popularnych tytułów, mimo że zostały wyprodukowane za dużo mniejsze pieniądze. Wierzę, że z czasem może się to udać!

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o