Pokonać potwora

0
447
18-miesięczna Elenka z Zawady walczy z nowotworem
18-miesięczna Elenka z Zawady walczy z nowotworem
REKLAMA

18-miesięczna Elenka z Zawady, w gminie Tarnów, od urodzenia choruje na nowotwór złośliwy kości krzyżowo ogonowej, nazywany potworniakiem. Dziecko ma już za sobą kilka operacji, jednak nadal walczy o powrót do zdrowia. Mama dziewczynki zorganizowała w internecie zbiórkę, prosząc o pomoc, ponieważ samotnie opiekuje się dwójką dzieci i nie może podjąć pracy.

Pierwszego potworniaka lekarze wykryli, gdy dziecko jeszcze nie przyszło na świat, wycięli nowotwora zaraz po urodzeniu Elenki. Potworniak ważył wówczas ponad jeden kilogram! Pomimo radości z faktu, że zabieg zakończył się sukcesem, po ponad rocznym leczeniu chemią, „potwór” – jak nazywa potworniaka mama Elenki, pani Katarzyna Zaucha – po raz kolejny zaatakował dziewczynkę. Lekarze ponownie zoperowali Elenkę i także tym razem operacja się powiodła. Niestety, nie ma żadnej pewności, że nowotwór jeszcze raz nie zaatakuje dziecka.

REKLAMA

– O tym, że Elenka choruje na nowotwór złośliwy kości ogonowej dowiedziałam się w 24. tygodniu ciąży podczas badania USG. Był to dla mnie ogromny cios. Lekarze twierdzili, że szanse na to, iż urodzę żywe dziecko, są bardzo małe. Elenka po urodzeniu przeszła skomplikowaną operację, która trwała ponad 7 godzin. Zabieg był walką o życie mojej córeczki – mówi Katarzyna Zaucha. – Elenka przechodzi już kolejną chemioterapię. Obecna jest najcięższa ze wszystkich do tej pory, czego efektem są wypadające włosy. Cały czas modlę się o jej zdrowie i liczę na pomoc innych ludzi. Ze względu na chorobę nie mogę podjąć żadnej pracy i jestem zdana na łaskę najbliższej rodziny i nieznanych mi osób.
Pani Katarzyna oprócz Elenki ma także syna, 3,5-letniego Daniela, który w ubiegłym roku również był o krok od utraty życia. – Synek był okazem zdrowia. W ubiegłoroczne wakacje rozbolało go gardło i pojawiła się gorączka. Lekarz uznał, że to zwykła angina. Niedługo potem trafił do szpitala, gdzie stwierdzono u niego ostre zapalenie mięśnia sercowego. Natychmiast podłączono go pod respirator. Pamiętam, kiedy podeszli do mnie lekarze i powiedzieli, bym modliła się o cud, a także wezwała księdza, bo szanse na to, iż Danielek wyjdzie z tego cało, są niemal zerowe. Cud sprawił, że dziecko wciąż jest ze mną. Dziś Daniel jest zdrowy i to dzięki niemu wierzę, że również Elenka potrafi poradzić sobie z chorobą – zaznacza pani Katarzyna.

18-miesięczna Elenka z Zawady, w gminie Tarnów, od urodzenia choruje na nowotwór złośliwy kości krzyżowo ogonowej, nazywany potworniakiem
18-miesięczna Elenka z Zawady, w gminie Tarnów, od urodzenia choruje na nowotwór złośliwy kości krzyżowo ogonowej, nazywany potworniakiem.

Potworniak, na którego choruje 18-miesięczna dziewczynka z Zawady to jeden z rodzajów nowotworów germinalnych. Rozwija się z tzw. wielopotencjalnych komórek zarodkowych, czyli takich, które mogą dać początek każdej tkance, jaka tworzy ludzki organizm. Przyczyny ich powstania nie zostały do końca wyjaśnione, jednak podejrzewa się, że w patogenezie biorą udział zaburzenia cyklu podziałów komórkowych. Guzy często przybierają nietypowe formy. Mogą mieć postać tworu z zębami i włosami lub torbieli jajników wypełnionych łojem, które osiągają nieraz znaczne rozmiary. Zdarza się również, że potworniak przyjmuje postać guza zbudowanego z pętli jelitowych, mózgu, chrząstki lub kości.
– Moje życie to nieustanny niepokój i strach o zdrowie dzieci. Cały czas przemieszczamy się pomiędzy domem a szpitalem. Dochodzi do takich sytuacji, że Elenka, kiedy wraca do domu, chce ponownie… wrócić do szpitala. W domu czuje się nieswojo, jak w jakimś obcym pomieszczeniu. Sama mam kłopoty z tym, aby wyspać się w domu, ponieważ przyzwyczaiłam się do rozkładanego fotelu przy szpitalnym łóżku córki. Kiedy synek widzi spakowane walizki, które zabieramy ze sobą do szpitala pyta, czy w końcu wyjeżdżamy na wakacje. Słowo „wakacje” zna z filmów animowanych z telewizji. Nigdy nie był na prawdziwym wypoczynku. Nie wie, czym jest prawdziwy urlop. Obiecuję mu, że kiedy tylko wszystko się poukłada, razem wyjedziemy odpocząć w wymarzone przez niego miejsce – mówi pani Katarzyna i dodaje, że liczy na pomoc nie tylko najbliższych, ale zupełnie obcych ludzi, dlatego też zdecydowała się zorganizować w internecie na portalu zrzutka.pl zbiórkę pieniędzy na ratowanie życia i zdrowia córeczki. – Potrzebujemy około 50 tys. zł na dalsze leczenie i opiekę. Ludzie zareagowali na mój apel bardzo pozytywnie. Już udało się zebrać około 20 tys. zł. Organizowane są również licytacje przedmiotów w internecie, z których pieniądze są przekazywane na leczenie mojej córki. Jestem za to ogromnie wdzięczna. Zebrane pieniądze posłużą nam na zakup urządzeń i przyrządów niezbędnych do dalszej rehabilitacji Elenki. Potrzebuję specjalnych cewników, aby móc odprowadzać z jej organizmu kał, ponieważ córeczka ma usuniętą bardzo dużą liczbę mięśni odbytu. Z tego też względu w ciągu doby zużywam ponad trzykrotnie więcej pampersów, niż w sytuacji, gdybym miała zdrowe dziecko. Potrzebuję również niezliczonej liczby kremów, leków i suplementów, będących obecnie jedyną bronią w walce o zdrowie córki. Pieniądze zbieram również na rehabilitację, która będzie konieczna w kolejnych latach jej życia. Będę robić wszystko, co w mojej mocy, aby Elenka mogła chociaż w niewielkiej części żyć i bawić się jak inne dzieci. Wierzę, że przy wsparciu życzliwych mi osób, jest to możliwe…

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o