Radar meteorologiczny będzie prognozował wielkość opadów

0
127
Radar meteorologiczny w Falkowej
REKLAMA

W połowie przyszłego roku ma zostać oddany do użytku lokalny system ostrzegania przed powodzią. Będzie jednym z najnowocześniejszych w kraju, dlatego pojawi się możliwość przewidywania gwałtownych opadów deszczu, które często prowadzą do podtopień na wielu terenach. Włodarze podtarnowskich gmin są zadowoleni, chociaż nie ukrywają, że i tak nie rozwiąże to problemu walki z żywiołem.

W Falkowej, w gminie Ciężkowice, uruchomiony zostanie system ostrzegania przeciwpowodziowego. Zainstalowany radar meteorologiczny będzie m.in. skanował chmury i prognozował wielkość opadów. Urządzenie będzie podobne do tego, które obejrzała delegacja powiatowego samorządu podczas wizyty studyjnej w Danii. Dzięki niemu będzie można przewidywać wystąpienie powodzi na obszarze do 50 kilometrów. Z racji swojej lokalizacji system może także działać dla części powiatu nowosądeckiego oraz gorlickiego.
– Koszt inwestycji to blisko 3,5 miliona złotych. Nad całością będzie czuwał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. W ramach powstania projektu założyliśmy jeszcze 10 wodomierzy na Białej. Jesteśmy jednym z najlepiej wyposażonych powiatów pod tym względem w Polsce. Osobiście nie znam tak rozbudowanego systemu – zauważa Wiesław Gadziała, dyrektor wydziału rozwoju powiatu tarnowskiego. – Jeszcze niedawno wydawało się, że budowa systemu będzie zagrożona. Nasz wniosek znalazł się na liście rezerwowej, ale w końcu udało się pozyskać na ten cel pełne dofinansowanie z RPO, a to z tego powodu, że fundusze zostały zwiększone. Planujemy uruchomienie radaru w połowie przyszłego roku. Obecnie prowadzimy prace związane z budową całego systemu, a także ze stworzeniem strony internetowej, na której mieszkańcy będą mogli zapoznać się z pełną informacją na temat poziomu wód, czy ewentualnych opadów deszczu. Radar został zainstalowany w Falkowej, w gminie Ciężkowice. Powodów tej lokalizacji było kilka. Po pierwsze jest to jeden z najwyżej położonych terenów w naszym powiecie, bo na wysokości 500 m n.p.m. W tym miejscu jest mało gór i nie przysłaniają one obrazu radarowego. Ponadto Biała ma swoje źródła w okolicy Krynicy, więc radar będzie mieścił się w połowie zlewni. Ważne jest również, że jest to miejsce z dala od zabudowań.

REKLAMA

Władze Starostwa Powiatowego w Tarnowie tłumaczą, że po zakończeniu prac system będzie wyposażony we wszystkie niezbędne urządzenia i nie będzie możliwości jego dalszej rozbudowy. Ostrzeżenie przed nagłą powodzią będzie wysyłane 30 minut przed jej spodziewanym wystąpieniem do każdego mieszkańca, który poda swój numer telefonu. Dodatkowo system ma ostrzegać przed powodziami rzecznymi, spowodowanymi długotrwałymi opadami deszczu i podnoszeniem się stanu rzek. W takiej sytuacji ostrzeżenie o podtopieniach może zostać wysyłane do mieszkańców zarejestrowanych w systemie, cztery godziny przed wystąpieniem powodzi. Jeszcze wcześniej taką informację otrzymają policja i straż.
Wojciech Mik, dyrektor Wydziału Ochrony Ludności i Zarządzania Kryzysowego w tarnowskim starostwie mówi, że nowa inwestycja podniesie poziom bezpieczeństwa w powiecie. – Bez tego radaru prognozy związane z opadami deszczu byłyby mniej dokładne. Radar pozwoli na wykrycie burz, nawet tych bardzo lokalnych, bo już na poziomie sołectwa. Jest to bardzo ważne w sytuacji, gdyby mieszkańcy chcieli zabezpieczyć swoje samochody czy sprzęt rolniczy. Straty w wyniku gwałtownych opadów powinny być zdecydowanie mniejsze niż do tej pory.

Cztery lata temu intensywne opady deszczu wyrządziły ogromne szkody w gminie Gromnik. Zalanych zostało kilka budynków, a jedna z głównych dróg w gminie była nieprzejezdna. – Woda sięgała do wysokości metra. Nikt jednak nie mógł przewidzieć, że coś takiego będzie miało miejsce, bo wszystko rozegrało się błyskawicznie – mówi Bogdan Stasz, wójt gminy Gromnik. – Mieszkańcy będą mogli schować samochody, czy pozbierać wartościowe przedmioty z piwnic. Wówczas radar spełni swoje zadanie. Niestety, nadal nie będziemy chronieni przed powodzią. W przypadku naszej gminy docelowym rozwiązaniem problemu może być wykonanie przewiertu pod torami i odprowadzenia tamtędy wody opadowej do Białej z centrum Gromnika. Jesteśmy na etapie uzyskania pozwolenia na budowę. Zdajemy sobie sprawę, że jest to poważna inwestycja, która wymaga sporych nakładów finansowych, jednak byłby to duży krok w kierunku zapobiegania podobnym powodziom w przyszłości.

Wiesław Gadziała nie ukrywa, że budowa infrastruktury przeciwpowodziowej jest zupełnie czymś innym niż system ostrzegania przed powodzią. – Na to potrzeba zdecydowanie więcej pieniędzy. Cieszy jednak to, że już niektóre z samorządów podejmują temat. Wały przeciwpowodziowe są rozbudowywane w Tarnowie, czy w Tuchowie. W przypadku lokalnego systemu ostrzegania przed powodzią rzeczywiście mówimy o ostrzeganiu, a nie zabezpieczaniu. Pytanie tylko, czy nie lepiej wiedzieć o potencjalnym niebezpieczeństwie i spróbować się na nie przygotować, czy też nie mieć wiedzy i ponosić większe straty?

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments