Od ubiegłego tygodnia internat przy Zespole Szkół Licealnych i Zawodowych w Wojniczu stał się punktem zbiorowej kwarantanny dla mieszkańców powiatu tarnowskiego. Ośrodek może przyjąć do 150 osób. Koszt przystosowania obiektu wyniósł 270 tys. zł, natomiast miesięczne utrzymanie będzie kosztowało nawet 120 tysięcy złotych. 

– Pierwsza osoba objęta kwarantanną pojawiła się w internacie ZSLiZ w Wojniczu jeszcze w dniu otwarcia placówki – mówi Roman Łucarz, starosta tarnowski. – Osoby przebywające w placówce będą miały zapewnioną całodobową opiekę. Mamy zatrudnioną firmę ochroniarską oraz trzech studentów medycyny, którzy będą kontrolować stan zdrowia przebywających w internacie osób, a także zapewniamy całodobowe wyżywienie. Wracający do powiatu rodacy zostaną umieszczeni w dwóch, trzech oraz czteroosobowych pokojach na 14 dni. Łącznie mamy do dyspozycji 150 miejsc. Jeżeli wszystkie zostaną zapełnione, koszt utrzymania obiektu wyniesie nawet 120 tys. zł miesięcznie.
Starostwo ma także w rezerwie budynek Centrum Kultury Wsi Polskiej w Wierzchosławicach oraz Dom Wczasów Dziecięcych w Jodłówce Tuchowskiej, które pozytywnie przeszły wstępną weryfikację i w razie potrzeby będą zgłoszone do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.
– Myślę, że z czasem zaistnieje potrzeba uruchomienia tych ośrodków. Wówczas mielibyśmy możliwość poddać kwarantannie ponad 300 osób. Warto dodać, że już teraz w kwarantannach domowych przebywa ponad 1100 osób z naszego powiatu – mówi Roman Łucarz, licząc że w pomoc mieszkańcom naszego regionu zaangażują się wójtowie i burmistrzowie podtarnowskich gmin. – Wszyscy samorządowcy są odpowiedzialni za bezpieczeństwo mieszkańców. Ta odpowiedzialność nie może znajdować się jedynie po stronie władz starostwa. Sami nie damy rady zabezpieczyć 200 tys. mieszkańców powiatu. W każdej gminie powinien funkcjonować obiekt, w którym mogłyby przebywać osoby poddane kwarantannie. Mam nadzieję, że już wkrótce takie placówki będą powstawać.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o