Tej wieży tu nie chcemy!

0
265
Maszt telekomunikacyjny stanie obok domów?

Mieszkańcy Rudki w gminie Wierzchosławice protestują przeciwko budowie masztu telekomunikacyjnego, który ma stanąć w sąsiedztwie kilku domów. Przekonują, że tego typu urządzenia mogą przyczynić się do rozwijania wielu chorób, w tym nowotworów. Proponują inne miejsce, gdzie mogłaby stanąć wieża.

Mieszkańcy Rudki nie ukrywają, że z zasięgiem telefonicznym w całej gminie jest spory problem. Przerywane rozmowy, brak możliwości wysłania smsa, czy połączenia się z siecią internetową zaczęły tak bardzo uprzykrzać życie, że część mieszkańców zaapelowała do gminnych władz, aby te zainteresowały sprawą Urząd Komunikacji Elektronicznej. Kilka tygodni temu okazało się, że przedstawiciele firmy T-Mobile podjęli już pierwsze kroki, by na jednej z działek wybudować maszt telekomunikacyjny, który w znaczny sposób ułatwiłby korzystanie z sieci. Problem w tym, że do realizacji zadania wyznaczono działkę w odległości nieco ponad 90 metrów od najbliższego domu. Mieszkańcy Rudki zaczęli więc krytykować decyzję, apelując do gminnych władz o zmianę lokalizacji planowanej wieży.
– Takie urządzenia mają bardzo zły wpływ na ludzkie zdrowie. Oddziaływanie pola elektromagnetycznego będzie olbrzymie. W sąsiedztwie planowanej wieży znajduje się wiele budynków mieszkalnych. Tak fatalnej lokalizacji masztu telekomunikacyjnego nie spodziewaliśmy się nawet w najczarniejszych snach. Oczywiście zasięg w naszych telefonach jest bardzo ważny, ale nie ważniejszy od naszego zdrowia. Będziemy robić wszystko, aby maszt stanął w innym miejscu – zapewniają mieszkańcy Rudki.
Na portalach społecznościowych wymieniają się informacjami na temat oddziaływania masztów telekomunikacyjnych na ludzkie zdrowie i życie. Zwracają uwagę na fakt, że od 1 stycznia tego roku weszły w życie nowe normy pola elektromagnetycznego w Polsce. Wcześniejszy limit gęstości mocy 0,1 W/m2 został zwiększony do 10 W/m2 (w zakresie częstotliwości od 2 GHz do 300 GHz). Okazuje się więc, że mamy w tym przypadku do czynienia ze 100-krotnym podniesieniem normy!
Andrzej Malik, sołtys Rudki popiera protest mieszkańców i uważa, że maszt powinien stanąć w innym miejscu. – Działka znajduje się zdecydowanie za blisko domów. Jedna z posiadłości będzie oddalona od wieży o około 95 metrów. Kolejne kilka domów znajduje się w odległości 200 metrów od planowanego masztu. Niecałe pół kilometra od działki, na której T-Mobile chce postawić maszt, zaczyna się gęsto zabudowana wieś. W opinii mieszkańców taka wieża powinna znajdować się około 1 km od zabudowań i ja się z nimi zgadzam. Problemem jest nie tylko promieniowanie, ale również… spadek wartości nieruchomości. Ten teren cały czas się rozbudowuje. Niedawno powstały dwa nowe domy. Trudno sobie wyobrazić, że w momencie oddania wieży do użytku kolejne osoby zdecydują się tu osiedlić. Każdy z nas chciałby, aby inwestycja doszła do skutku, ale jednocześnie chcielibyśmy, by była realizowana w innym miejscu. Wiele pustych działek znajduje się wzdłuż autostrady. Dlaczego władze gminy nie zaproponowały przedstawicielom T-Mobile właśnie tamtej lokalizacji?
Andrzej Mróz, wójt gminy Wierzchosławice mówi, że firma T-Mobile wystąpiła o warunki zabudowy działki. Gmina wystąpiła z kolei o wydanie decyzji środowiskowej w tej sprawie. Jednak, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie uznała, iż nie ma żadnych podstaw ku temu, by gmina w tej sprawie żądała wydania decyzji środowiskowej, ponieważ działający w tym miejscu maszt telekomunikacyjny nie będzie przekraczał dopuszczalnych norm. – Decyzja środowiskowa wymagana jest wtedy, kiedy inwestycja może zagrozić środowisku. W tym przypadku uznano, że nie ma takiego problemu. Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagania prawne, nie mamy podstaw, aby odmówić mu przystąpienia do prac i jesteśmy zmuszeni wydać warunki zabudowy – mówi Andrzej Mróz. – Wkrótce wystosuję specjalne pismo do przedstawicieli T-Mobile z prośbą o spotkanie, podczas którego rozwiane zostałyby wszystkie wątpliwości dotyczące inwestycji. Wydaje mi się jednak, że niewiele możemy zdziałać. Ewentualna zmiana lokalizacji zależy tylko od dobrej chęci inwestora. Nie wiemy również, czy działki znajdujące się przy autostradzie nadają się do takiej inwestycji. Potrzebne jest m.in. odpowiednie zasilanie. Żyjemy w czasach, kiedy rozwój cywilizacyjny wymusza pewne kompromisy. Często dobro ogółu jest ważniejsze od dobra jednostki. Mam jednak nadzieję, że zamieszanie w tej sprawie nie doprowadzi do sytuacji, w której przedstawiciele firmy T-Mobile zrezygnują z inwestycji. Wówczas nie będzie nie tylko wieży, ale również długo wyczekiwanego przez mieszkańców zasięgu…

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o