Uczniowie z gminy Pleśna zmienią szkoły?

1
518
SP w Świebodzinie - Uczniowie z gminy Pleśna zmienią szkoły
Fot. Gmina Pleśna
REKLAMA

W ostatnich dniach w tarnowskich mediach pojawiła się informacja, iż władze gminy Pleśna szukają oszczędności w oświacie i analizują, czy istnieje możliwość przeniesienia klas w szkole w Świebodzinie do placówki w Pleśnej. Podobne plany miałyby objąć również uczniów w Lichwinie, Janowicach i Szczepanowicach. Józef Knapik, wójt Pleśnej dementuje te informacje, twierdząc, że gmina przeprowadza jedynie prace analityczne, a o likwidacji oddziałów nie ma obecnie mowy.

O interwencję w sprawie ewentualnej „przeprowadzki” uczniów klas 5‒8 ze szkoły w Świebodzinie do placówki w Pleśnej poprosili nas zaniepokojeni rodzice. Twierdzą oni, że w ostatnich tygodniach pracownicy urzędu gminy odbyli spotkania z dyrektorami szkół w Świebodzinie, Lichwinie, Janowicach i Szczepanowicach, podczas których dopytywali m.in. o liczbę uczniów w klasach. – Zaczynamy się niepokoić, ponieważ w ostatnich latach coraz głośniej było o tym, że klasy są mało liczne i utrzymywanie ich nie ma sensu. W wielu klasach w szkołach, których dotyczy problem, uczy się około 13‒15 uczniów. Jednak nauka przebiega zdecydowanie sprawniej i efektywniej. Po ewentualnym przeniesieniu dzieci ze szkoły w Świebodzinie do placówki w Pleśnej musiałyby one pokonywać dodatkowo ponad 4 km. W przypadku uczniów ze Szczepanowic byłoby to przeszło 6 km, Lichwina – blisko 7 km, a Janowic – ponad 10 km! Nie zgadzamy się na takie rozwiązanie, zwłaszcza że wszystkie te szkoły przeszły niedawno remonty – podkreślają rodzice uczniów z SP w Świebodzinie.

REKLAMA

W 2017 roku Pleśna rozpoczęła realizację projektu związanego z termomodernizacją budynków użyteczności publicznej, w partnerstwie z gminami Rzepiennik Strzyżewski i Ciężkowice. Prace wykonano w szkołach w Janowicach, Szczepanowicach i Świebodzinie. Rok później takie same roboty prowadzono w szkole w Lichwinie.
Zamieszania związanego z ewentualną likwidacją oddziałów szkolnych nie rozumie Józef Knapik, wójt Pleśnej, który zaznacza, że gmina nie ma obecnie jakichkolwiek planów w tym zakresie. – Jestem zażenowany dyskusją wokół szkół. Rodzicie myślą, że decyzje dotyczące przeniesienia ich dzieci lub całkowitego zamknięcia placówek zostały już podjęte, a to zwyczajna bzdura. Zbieraliśmy jedynie dane do przeprowadzenia analizy, która miała miejsce w 2015 roku. Wówczas wynikało z niej, że placówki powinny być zamknięte, jeżeli chcemy zaoszczędzić na wydatkach na oświatę. Przez pięć lat nikt nie podjął takiej decyzji.

Po co mielibyśmy robić to teraz? Obecnie żadna procedura z tym związana nie jest wszczynana – tłumaczy Józef Knapik i dodaje, że gmina Pleśna każdego roku dokłada do subwencji oświatowej około 4 mln zł. Nie są to małe pieniądze, ale z drugiej strony każda gmina w powiecie tarnowskim ponosi podobne koszty.
– Wykonujemy analizy dotyczące rentowności poszczególnych szkół, bo jesteśmy do tego zobligowani. Prace analityczne powinny zakończyć się do końca lipca. W sierpniu chcielibyśmy zaprezentować radnym wyniki. W żadnym jednak wypadku nie będą wówczas podejmowane decyzje co do przyszłości uczniów, czy też samych szkół – wyjaśnia wójt gminy Pleśna.

REKLAMA

1
Dodaj komentarz

1 Liczba komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
1 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Kwiato

Z tego wójta to jest taki ciepły klocek jakich mało , fałszywy ,wyprze się każdego zdania które powiedział a nie jest po jego myśli.