Wędkarze karani mandatami

0
1002
Zbiornik retencyjny w Skrzyszowie - Wędkarze karani mandatami
Zbiornik retencyjny w Skrzyszowie | Fot Gmina Skrzyszów
REKLAMA

Przy zbiorniku retencyjnym w Skrzyszowie wędkarze karani są mandatami za nielegalny połów ryb. Nad akwenem widnieje tablica, na której zapisane są wszystkie zasady, jakich powinny przestrzegać osoby korzystające ze zbiornika, jednak brakuje punktu o zakazie połowu ryb. Przedstawiciele Państwowej Straży Rybackiej z oddziału w Tarnowie tłumaczą, że mandaty są uzasadnione, ponieważ administratorem zbiornika jest PGW Wody Polskie i połów ryb wiąże się z uzyskaniem odpowiedniego zezwolenia.

Oficjalne otwarcie zbiornika retencyjnego w Skrzyszowie, zlokalizowanego na potoku Korzeń, w niewielkiej odległości od zabudowań, nastąpiło 15 października 2014 r. Wartość inwestycji wyniosła ponad 21 mln zł, z czego 18,1 mln zł pochodziło z funduszy unijnych w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007‒2013. Główny element konstrukcyjny obiektu stanowi zapora ziemna o wysokości 10,5 m i długości 224 m. Wykonana jest ona z glin miejscowych, a zabezpieczona narzutem kamiennym i wyposażona w żelbetowy przelew wieżowy.

REKLAMA

Jeden z czytelników naszego tygodnika opowiedział historię, jaka miała miejsce w ostatnich tygodniach w pobliżu zbiornika. Pan Adam (imię zmienione przez redakcję), jest mieszkańcem Tarnowa i zapalonym wędkarzem. Wraz z dwójką kolegów pojechał nad zbiornik retencyjny w Skrzyszowie, ponieważ słyszał, że można tam w spokoju i ciszy łowić ryby.
– Przyjechaliśmy nad zbiornik. Zobaczyliśmy, że łowi tam ryby kilku wędkarzy. Mając opłacone karty wędkarskie byliśmy pewni, że możemy łowić w tym miejscu. Przed wejściem na teren akwenu znajduje się duża tablica, na której widnieją zakazy mówiące o tym, co jest niedozwolone – że nie można rozpalać ognisk, czy pływać w zbiorniku. Nie zaznaczono, że połów ryb również jest zakazany. Od jednego z wędkarzy usłyszeliśmy, iż nad zbiornikiem opiekę sprawuje nieformalna grupa, która nie tylko dba o jego czystość, ale również go zarybia. Wydawało nam się, że przyjedziemy, posiedzimy nad wodą, złowimy kilka ryb, zrobimy sobie zdjęcia, wypuścimy naszą zdobycz do zbiornika i spokojnie wrócimy do domu. Jednak po pewnym czasie podeszli do nas strażnicy z Państwowej Straży Rybnej. Poinformowali, że w tym miejscu nie wolno łowić ryb i wlepili nam mandaty w wysokości 300 zł. Mamy zamiar odwołać się od kar, ponieważ w naszym odczuciu były one nałożone niesłusznie. Strażnicy twierdzili, że w regulaminie obiektu jest zapis mówiący o zakazie połowu ryb, ale takiego zapisu tam nie ma. To absurd, że opłacając każdego roku kartę wędkarską, człowiek nie może łowić ryb w zbiorniku, który nie jest prywatny – oburza się nasz czytelnik.

O zaistniałą sytuację zapytaliśmy Andrzeja Lenia, dowódcę patrolu Państwowej Straży Rybackiej z oddziałem w Tarnowie. Dowódca twierdzi, że mandaty nałożone na wędkarzy są zasadne, ponieważ zbiornik należy do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie i aby móc łowić w nim ryby, wymagane jest odpowiednie zezwolenie. – Zbiornik w Skrzyszowie powstał w ramach realizacji projektu „Zbiornik Skrzyszów na potoku Korzeń w gminie Skrzyszów”, dofinansowanego w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007‒2013. Do końca obecnego roku znajduje się on we władaniu Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, więc łowienie ryb wymaga specjalnego zezwolenia. To, że w regulaminie brakuje zapisu o zakazie połowu ryb, o niczym nie świadczy. Nieznajomość prawa nie jest czynnikiem usprawiedliwiającym jego łamanie. Jeżeli od nowego roku zbiornik przejdzie w inne ręce, np. gminy lub Polskiego Związku Wędkarskiego, wówczas może się okazać, że połów ryb będzie legalny. Teraz w akwenie nie można przeprowadzać żadnych prac, więc tym bardziej dziwi mnie informacja, że ktoś zarybia zbiornik. Informację dotyczącą połowu ryb w tym miejscu otrzymujemy od samych mieszkańców gminy Skrzyszów. Zamierzamy w dalszym ciągu patrolować to miejsce i jeżeli wędkarze nadal będą łowić ryby nad zbiornikiem, to liczba mandatów będzie wzrastać.
Słowa Andrzeja Lenia potwierdza Magdalena Gala, rzeczniczka prasowa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie w Krakowie, która mówi, że celem projektu, w ramach którego uruchomiony został zbiornik w Skrzyszowie, była poprawa bezpieczeństwa przeciwpowodziowego gminy. – PGW Wody Polskie jako obecny administrator zbiornika i następca prawny beneficjenta projektu, czyli Małopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie, już od dawna informuje, że zbiornik retencyjny w Skrzyszowie nie został udostępniony do amatorskiego połowu ryb i na jego rzecz nie są pobierane żadne opłaty. Zbiornik pełni wyłącznie funkcję przeciwpowodziową i w okresie trwałości projektu jakiekolwiek inne działania na terenie akwenu są wykluczone, w tym także połów ryb.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o