Przedwyborcze przymiarki personalne

0
40
powiat-brzeski wyborczo
REKLAMA

Najprawdopodobniej w każdej z gmin w powiecie żelaznymi kandydatami na wójtów będą obecnie sprawujący urzędy, ale walkę o fotele zapowiada PiS i PSL. Słychać, że obydwa te ugrupowania do połowy września podać mają nazwiska działaczy, którzy o nie powalczą.
Wiadomo już ponad wszelką wątpliwość, że o kolejną kadencję starał się będzie wójt Borzęcina, Janusz Kwaśniak. Co prawda jeszcze do niedawna zapowiadał, że wystartuje w wyborach na burmistrza Brzeska, ale z pomysłu zrezygnował. Kwaśniak rządzi Borzęcinem już kilkanaście lat i wydaje się raczej mało prawdopodobne, aby ktoś zagroził jego pozycji, ale ostatniego słowa nie powiedzieli działacze Prawa i Sprawiedliwości. Nieoficjalnie mówi się, że mają kandydata tak mocnego, że wszystko się może zdarzyć.
W Czchowie, oprócz obecnie sprawującego urząd burmistrza Marka Chudoby, nie pojawił się jeszcze żaden kandydat. Chudoba, w opinii większości mieszkańców gminy, jawi się jako sprawdzony gospodarz, umiejętnie pozyskujący unijne dotacje. Nie można jednak nie zauważyć, że i tam sporym poparciem cieszy się PiS, gdyby zatem wystawiło swojego kandydata, to walka o fotel burmistrza mogłaby być ciekawa.
Dębno jest jedyną gminą w powiecie, w której już wiadomo, że obecny wójt Grzegorz Brach ma silnego konkurenta – Wiesława Kozłowskiego. Związany z PiS, jest radnym powiatowym, pracuje jako nauczyciel w gimnazjum w Woli Dębińskiej.
Wydaje się mało prawdopodobne, aby ktokolwiek mógł zagrozić wójtowi Gnojnika, Sławomirowi Paterkowi. Namaszczony cztery lata temu przez samego Edwarda Czesaka, posła z PiS, bez problemu wygrał wybory, wszystko wskazuje na to, że stanie się tak i w czasie listopadowych wyborów. Ludzie chwalą go za odważne decyzje, cenią to, że samorządowi udało się w ostatnich latach pozyskać dość spore pieniądze unijne na gminne inwestycje.
W Iwkowej już od kilku kadencji rządzi Bogusław Kamiński, czy wygra tegoroczne wybory, nie wiadomo, bowiem wśród mieszkańców opinie na jego temat są bardzo podzielone. Jeżeli zdarzyłoby się, że PiS albo PSL wystawią mocnego kandydata, Kamiński może mieć kłopoty z reelekcją.
Wójtem – legendą jest zapewne zarządzający Szczurową Marian Zalewski, na urzędzie już od ćwierć wieku. Jest niezwykle sprawnym włodarzem, ludzie cenią go za rozwagę, a Szczurowa jako jedyna w powiecie gmina może poszczycić się tym, że nie ma długów.
Dość ciekawie zapowiadają się wybory do rady powiatu. Starosta Andrzej Potępa, który cztery lata temu objął urząd pod sztandarem Wspólnoty Samorządowej, ogłosił teraz, że z ugrupowaniem współpracował już nie będzie. Już wkrótce podać ma nazwę komitetu i nazwiska osób, które razem z nim walczyć będą o władzę w powiecie. Już wiadomo, że znajdą się wśród nich obecni radni, ale także ludzie w żaden sposób niezwiązani do tej pory ani z samorządem, ani z działalnością polityczną. Potępa mówi, że w skład jego nowego ugrupowania wchodzić będą ludzie znani w swoich środowiskach, wykształceni, którzy doskonale będą mogli sprawować funkcje radnych powiatowych.
W samym Brzesku przedwyborczej gorączki raczej nie czuć. Do tej pory tylko PiS przedstawiło swojego kandydata – jest nim Stanisław Pacura, mieszkaniec Mokrzysk, były wiceburmistrz, były wicestarosta, obecnie radny powiatowy, prawa ręka posła Czesaka. O urząd bez wątpienia ubiegał się będzie obecny burmistrz Grzegorz Wawryka, rządzący Brzeskiem już od ośmiu lat, wcześniej długoletni starosta. W szranki stanąć ma jeszcze Tomasz Latocha z PSL, obecnie radny powiatowy, i Paweł Mardoń z SLD. Nieoficjalnie wiadomo także, że o pierwsze krzesło w urzędzie ma się też starać Katarzyna Pacewicz-Pyrek z PO, wieloletnia radna, przewodnicząca Rady Osiedla Brzezowieckie. Lista ta może być niepełna, bowiem z historii brzeskich wyborów wiadomo, że kandydaci ujawniali się w ostatnim momencie.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments