Przybywa autostrady na wschód

0
94
autostrada-na-wschod1
REKLAMA

W listopadzie mniejsze tempo budowy zanotowano w robotach drogowych i mostowych.
– Okresowe spowolnienie było spowodowane niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, ujemnymi temperaturami i faktem, że na niektórych odcinkach prace prowadzone są na terenie podmokłym – informuje Iwona Mikrut, rzeczniczka krakowskiego Oddziału GDDKiA.
Generalnie jednak nie da się zaprzeczyć, że tegoroczna jesień sprzyjała budowniczym autostrady. Nie było zbyt dużo opadów, a ujemne temperatury też występowały rzadko. Teraz postęp w pracach w dużym stopniu zależy od tego, jaka będzie zima.
Dotarliśmy do szczegółowego raportu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, który przedstawia procentowe wykonanie wszystkich prac na budowie A4 z Tarnowa do Dębicy.
Stopień zaawansowania kładzenia poszczególnych warstw nawierzchni drogowej wynosi od 5 do 29 proc. całego fragmentu autostrady, w zależności od wybranych odcinków. W największym stopniu dotyczy to warstw wiążących, w najmniejszym warstwy ścieralnej, czyli ostatniej – tej, po której ma odbywać się ruch. Nasypy wykonane są już w 70-90 proc., podbudowy pomocnicze z kruszywa w 25-41 proc., podbudowy zasadnicze w 15-39 proc. Prace były prowadzone na 19 wiaduktach (wszystkich jest 30), jeden zdążono wybudować w 100 procentach. Wszystkie te dane odnoszą się do prac prowadzonych przez obecnego wykonawcę odcinka A4 Tarnów – Dębica.
– W ostatnich tygodniach listopada wykonawca kontynuował prace przy drodze głównej i drogach pobocznych – informuje Iwona Mikrut. – Dotyczy to głównie profilowania skarp i rowów, stabilizacji nasypów, ułożenia podbudowy pod jezdnie. W najbliższym czasie planowane są prace na trasie głównej, roboty ziemne, prace kanalizacyjne i telekomunikacyjne.
Rzeczniczka krakowskiego Oddziału GDDKiA twierdzi, że termin ukończenia prac jest ciągle aktualny i fragment A4 z Tarnowa do Dębicy powinien być oddany do użytku do 7 listopada 2014 roku.
Przypomnijmy, że załamanie robót na tym odcinku autostrady nastąpiło wiosną 2012 roku po zerwaniu przez GDDKiA umowy z dotychczasowym wykonawcą. Dopiero rok później podpisano umowę na dokończenie budowy z konsorcjum firm Heilit – Werner Budowlana – Budimex SA. Firmy te zobowiązały się wykonać prace za ponad 981 mln zł. W kontrakcie zapisano, że łączny czas budowy ma wynosić 18 miesięcy.
Dla Tarnowa budowa ta ma duże znaczenie głównie z dwóch powodów. Od początku października duże ciężarówki mają w Krzyżu zjazd z odcinka A4 od strony Krakowa i na starą „czwórkę” przedostają się przez al. Jana Pawła II i ul. Lwowską. Powoduje to perturbacje w ruchu, znaczne obciążenie drogi i uciążliwość dla mieszkańców.
Po drugie, Tarnów ma nadzieję, że kiedy zostanie oddany do użytku fragment A4 z Tarnowa do Dębicy, wzrośnie atrakcyjność inwestycyjna położonych w sąsiedztwie szybkiej drogi terenów. Jak na razie zainteresowanie inwestorów jest zdecydowanie mniejsze od oczekiwanego – tak naprawdę efekt przyciągania ich przez autostradę jeszcze nie wystąpił.
Być może sytuacja odmieni się dopiero po zbudowaniu A4 aż do granicy w Korczowej (od miesiąca gotowy jest fragment z Dębicy do Rzeszowa). Tam jednak na niektórych odcinkach mogą wystąpić opóźnienia. Ostatnio media podały, że na odcinku Rzeszów – Jarosław, nadzorowanym przez rzeszowski oddział GDDKiA, osiada nowo wybudowany wiadukt, co może sugerować, iż nie zostały dość wzmocnione słabonośne grunty. Cały fragment A4 od Szarowa po granicę z Ukrainą miał być gotowy w 2012 roku.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments