Recydywista nieco skruszony

0
107
policjant plecy
REKLAMA

– Trudno powiedzieć, czy ten czyn traktować jak wyrzut sumienia, czy też wielkopostną jałmużnę złodzieja – żartuje Leszek Machaj, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bochni.
O godz. 4.20 na ul. Langera nieznany sprawca skradł samochód dostawczy, volkswagen transporter. Złodziej wykorzystał nieuwagę pracownika, który pozostawił otwarty uruchomiony pojazd i wszedł do piekarni. Samochód był załadowany świeżym pieczywem.
Jeszcze tego samego dnia o godz. 18 policyjny patrol zauważył poszukiwany pojazd na ul. Łychów. Podjęto próbę zatrzymania, jednak kierujący, nie zważając na przeszkody, dodał gazu, uszkadzając podczas ucieczki skradziony samochód. Policjanci, nie chcąc uszkodzić radiowozu, ruszyli za złodziejem biegiem, tym bardziej że i on zmuszony był w końcu wysiąść. Chociaż okoliczne zarośla i nocna pora pomogły mu zniknąć, to jednak mundurowi zdążyli go rozpoznać. Wiedzieli, kogo szukają i uwinęli się raz, dwa. Następnego dnia, w godzinach rannych, 28-letni mieszkaniec Bochni został zatrzymany przez policjantów w miejscu zamieszkania i trafił do aresztu. Okazało się, że wobec mężczyzny toczyło się już postępowanie dotyczące umyślnego zniszczenia mienia. W styczniu uszkodził zewnętrzne lusterko w samochodzie, później rozbił młotkiem reflektor w tym samym aucie, włamał się do garażu, z którego skradł meble. Nocą wybił podwójną szybę w drzwiach do budynku handlowego… Usłyszał również zarzut uporczywego nękania dwóch kobiet telefonicznie i za pomocą sms-ów.
– W większości opisanych przestępstw poszkodowaną była jedna z kobiet. Wszystko to działo się w warunkach tak zwanej recydywy, dlatego wystąpiliśmy z wnioskiem do prokuratora o zastosowanie tymczasowego aresztu – kontynuuje Leszek Machaj.
28-latkowi grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o