Rozrzutność po szczucińsku

0
82
REKLAMA

Radni nie zgodzili z niektórymi zaproponowanymi przez włodarza miasta propozycjami budżetowymi i w ostatniej chwili wprowadzali zmiany. Ostatecznie udało im się „uratować” 520 tysięcy złotych, które przeznaczone zostały na utworzenie strefy ekonomicznej i dokończenie remontu drogi wojewódzkiej, 100 tysięcy przeniesiono do rezerwy.
– Współpraca z burmistrzem jest bardzo trudna, próbuje narzucać radzie swoje pomysły, zapomina o tym, kto w gminie sprawuje władzę wykonawczą. Dochody gminy wyniosą w tym roku około 47 milionów złotych, wydatki będą o 3 miliony wyższe, tak więc już mamy problem, bo będziemy musieli zaciągnąć kolejne kredyty. Faktem jest, że jest to sytuacja nieunikniona wtedy, gdy chcemy realizować inwestycje, ale musimy jednak dążyć do tego, aby deficyt gminy stale zmniejszać – mówi przewodniczący szczucińskiej rady miejskiej, Andrzej Gorzkowicz. – Tymczasem nasz burmistrz dba tylko o swoich urzędników i stale proponuje zwiększanie wydatków na administrację. W urzędzie pracują 52 osoby, dwa lata temu były kolejne zatrudnienia, rok temu były podwyżki, burmistrz zarabia 160 tysięcy złotych rocznie. Dlatego komisja budżetowa zakwestionowała prowizorium i wprowadziła zmiany. Rada posiada uprawnienia i skorzystała z nich, nie podoba się to zapewne burmistrzowi, ale mamy do tego prawo.
Solą w oku radnych jest Samorządowe Centrum Kultury i Bibliotek, a raczej pobory pani dyrektor, które wynoszą 120 tysięcy złotych rocznie. Przewodniczący Gorzkowicz na drugim miejscu stawia fakt, że była ona szefową komitetu wyborczego burmistrza Sipiora, ale zastanawia się, czy faktycznie w centrum jest tyle pracy, że pobory muszą być tak wysokie?
– Ten temat był podnoszony przez wszystkie komisje i większość radnych uznała, że w placówce niewiele się dzieje – dodaje Gorzkowicz. –Mimo to była propozycja, aby jej wydatki zwiększyć, oczywiście nie zgodziliśmy się. Burmistrz od dawna wiedział, że ten rok będzie dla gminy bardzo trudny, jeśli chodzi o finanse, i w sytuacji, gdy bieda aż piszczy, wnosi o podwyżki dla urzędników. Mało tego, już wiadomo, że realizowane będą inwestycje, które są niedoszacowane i na pewno trzeba będzie do nich dopłacić.
Pięciu pracowników szczucińskiego magistratu oddelegowanych zostało do realizacji programu, którego celem jest usuwanie azbestu w gminie, z funduszu tego programu będą opłacani. Komisja budżetowa stwierdziła więc, że o 300 tysięcy złotych, których samorząd nie będzie musiał im wypłacić tytułem poborów, zmniejszy wydatki gminy. Pieniądze te przeznaczone zostały na stworzenie strefy ekonomicznej w Skrzynce.
– Taka kwota jest oczywiście zbyt niska, aby strefę taką stworzyć, ale od czegoś trzeba zacząć. Nie mając takiego miejsca, gmina nawet nie ma co marzyć, aby stworzyć choć jedno miejsce pracy. Zaplanowaliśmy, że na początek strefa obejmie grunty o powierzchni 10 hektarów, które będziemy wykupywać od prywatnych właścicieli – twierdzi Gorzkowicz. – Dzięki kolejnym propozycjom radnych udało się zaoszczędzić ponad 200 tysięcy. 120 przeznaczyliśmy na dokończenie remontu drogi wojewódzkiej, 100 tysięcy trafiło do rezerwy z przeznaczeniem na dopłacenie do tegorocznych inwestycji.
Burmistrz Jan Sipior nie zgadza się z większością zarzutów przewodniczącego.
– To nieprawda, że dbam tylko o administrację, ważne są szkoły, na które wydajemy prawie 15 milionów złotych, i wiele innych zadań, między innymi inwestycje, które poprawiają jakość życia mieszkańców. Cieszę się, że budżet został przyjęty, dołożę starań, aby został wykonany tak, aby ludziom w naszej gminie żyło się jak najlepiej – mówi.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o