Ruszy budowa obwodnicy

0
121
REKLAMA

– Jeszcze żadna inwestycja w gminie nie była tak bardzo wyczekiwana, do żadnej przygotowania nie trwały tak długo. Teraz, kiedy inwestor podpisał już umowę z wykonawcą, nic nie stoi na przeszkodzie, aby budowa się rozpoczęła. W czasie spotkania wykonawcy zobowiązali się, że do końca roku przejmą teren budowy i dokumentację, pierwsze prace ziemne, jeśli nie przeszkodzi pogoda, rozpoczną się na początku przyszłego roku – mówi burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej, Krzysztof Kaczmarski.
Burmistrz przypomina, że mija już niemal ćwierć wieku od czasu, gdy władze gminy rozpoczęły starania o budowę obwodnicy. – Przez ten czas ruch samochodowy w mieście zwiększył się wielokrotnie, z najnowszych badań wynika, że każdego dnia przez Dąbrowę przejeżdża ponad 10 tysięcy samochodów, w tym dwa tysiące ciężarówek. Zaplanowaliśmy, że gdy ruch wyprowadzony zostanie na obrzeża, rozpoczniemy w mieście prace rewitalizacyjne.
Pewien cień na podpisaną umowę rzuca fakt, że jedna z wchodzących w skład konsorcjum firm – Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych – zawiadomiła Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad o tym, że ma kłopoty finansowe. Z tego powodu spółka zrezygnowała nawet z wykonania dość sporej inwestycji na Podkarpaciu. – Dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA, Tomasz Pałasiński zapewnia nas, że o przebieg budowy możemy być spokojni. Firma z Kielc nie jest już liderem konsorcjum, funkcję tę przejęła spółka Vistal z Gdyni, a ta zabezpieczyła finansowanie kontraktu – dopowiada burmistrz Kaczmarski.
W przetargu na budowę brało udział 20 firm, zwyciężyło wspomniane konsorcjum, które zaproponowało cenę nieprzekraczającą 80 milionów złotych, cena najwyższa wynosiła ponad 123 miliony złotych. Odwołanie od przetargu złożyła firma Budimex (jej propozycja wynosiła 88 milionów złotych), która próbowała udowodnić, że za niecałe 80 milionów budowy obwodnicy nie uda się zrealizować zgodnie z wymaganiami. Skargę jako bezzasadną oddalono. Jeszcze kilka lat temu GDDKiA wyceniła budowę obejścia Dąbrowy na prawie 200 milionów złotych. – Była to tylko wstępna cenowa przymiarka, przez ten czas ceny robót znacznie spadły, potaniały także materiały budowlane, taki duży spadek ceny nie jest więc niczym niezwykłym – twierdzi Krzysztof Kaczmarski.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments