Śmierć zbiera żniwo na drogach

0
76
smiertelnie-na-drogach

– Ludzie jeżdżą coraz nowocześniejszymi i szybkimi samochodami, ale proszę pamiętać, że żaden sprzęt nie zastąpi zdrowego rozsądku kierowców. A ci, moim zdaniem, zbyt często przeceniają swoje umiejętności i łamią przepisy drogowe. Niestety, chwila nieuwagi może kosztować życie – mówi Robert Gładysz, specjalista ruchu drogowego brzeskiej policji.
Tylko w ciągu ostatnich dni na drogach powiatu doszło aż do dwóch tragicznych w skutkach wypadków. W Sufczynie w gminie Dębno na starej „czwórce” zginął 19-letni motocyklista. Jechał w kierunku Tarnowa, zderzył się ze skręcającym w lewo samochodem osobowym. Okoliczności zdarzenia bada brzeska prokuratura, najistotniejsze w sprawie będzie ustalenie, z jaką prędkością poruszał się motocykl i czy przyczyniło się to do wypadku. Tydzień temu w Borzęcinie zginął kierowca ciężarówki. Na łuku drogi kierowca TIR-a z niewyjaśnionych na razie powodów stracił nagle panowanie nad pojazdem, tył naczepy uderzył w jadącą z naprzeciwka drugą ciężarówkę. Siła uderzenia kilkudziesięciotonowej maszyny spowodowała, że kierowca nie miał szans, zginął na miejscu. Do wypadku doszło w feralnym miejscu, kilka lat temu w podobnych okolicznościach zginął tam kierowca samochodu osobowego, który zrzucony został z drogi przez ciężarówkę.
Do najtragiczniejszego wypadku w tym roku doszło w Przyborowie w gminie Borzęcin. Na łuku drogi samochód osobowy zjechał na przeciwległy pas i czołowo zderzył się z ciężarówką. Trzy osoby poniosły śmierć na miejscu, 11-letni chłopiec w ciężkim stanie przewieziony został do szpitala, przeżył wypadek. Auto prowadził 20-latek, powodem tragedii była nadmierna prędkość.
– Kontrole drogowe wykazują, że za kierownicami ciężkich samochodów coraz częściej siadają młodzi kierowcy bez doświadczenia, którzy nadmiernie ufają w swoje umiejętności – dodaje Robert Gładysz. – Każdy kierowca bez względu na to, czy wyrusza w długą, czy krótką podróż, powinien wykazać się odpowiedzialnością i dbałością o zdrowie i życie swoje i innych uczestników ruchu. Przede wszystkim należy zadbać o stan techniczny pojazdów i niezbędne uprawnienia do kierowania. Kilka lat temu zamiast karty motorowerowej wprowadzony został obowiązek zrobienia przez nastolatków prawa jazdy kategorii AM, tak się składa, że posiada je jedna osoba na sto. Wśród dorosłych motocyklistów uprawnień nie ma nawet połowa.  
Na pewno wielką nieodpowiedzialnością wykazali się współbiesiadnicy młodego mężczyzny, który pijany leżał na drodze w Gnojniku. Nie zauważył go kierowca nadjeżdżającego samochodu i skończyło się tragicznie.
– Ktoś z nim biesiadował, wystarczyła odrobina wyobraźni, aby przewidzieć, co z pijanym może się stać nocą na ruchliwej drodze – dodaje Gładysz.
Policjant twierdzi, że wielu wypadków można by uniknąć, gdyby ludzie byli bardziej czujni na to, co dzieje się wokół nich.
– Sami dajemy przyzwolenie na to, aby ktoś po pijanemu siadał za kierownicą, nie reagujemy na łamanie przepisów, szczególnie przez młodych kierowców – każdy twierdzi, że to nie jego sprawa, nie będzie wtykał nosa w cudze sprawy. Ale tak nie jest, obok takich zdarzeń nie można przechodzić obojętnie, bo funkcjonariusze nie stoją na każdym rogu. Wystarczy zadzwonić na komendę, zapisać numery rejestracyjne samochodu, można zupełnie anonimowo zgłosić sprawę przy pomocy krajowej mapy zagrożeń. Działania policji są skuteczne między innymi dzięki pozyskiwanym od mieszkańców informacjom – mówi.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o