Śnieżny patrol

0
81
policja-Narciarze
REKLAMA

Pierwsze policyjne patrole narciarskie pojawiły się w Małopolsce kilkanaście lat temu, w Tarnowie funkcjonują dopiero trzeci sezon. Od początku bezpieczeństwa na stokach Jurasówki w Siemiechowie, Lubinki w Janowicach oraz Jastrzębi koło Ciężkowic pilnują Paweł Cudek i Dawid Śliski. Funkcjonariusze pionu prewencji są odpowiednio przeszkoleni i przygotowani, posiadają uprawnienia instruktorskie i wieloletnie doświadczenie. Sami od lat uprawiają narciarstwo z wielką pasją, może dlatego bardzo rzadko wystawiają mandaty, przede wszystkim pouczają. Wolą, żeby rodzic zamiast płacić za swoją lekkomyślność kupił dziecku kask.
– Ich podstawowym zadaniem jest działanie prewencyjne, mające wpływ na szeroko pojęte bezpieczeństwo, dlatego między innymi sprawdzają, czy dzieci jeżdżą w kaskach – informuje Olga Żabińska, rzeczniczka tarnowskiej policji. – Zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach, osoby do 16. roku życia mają obowiązek noszenia w czasie jazdy kasków ochronnych. Nie wolno też jeździć w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających. Osoba niestosująca się do tych przepisów może nie zostać wpuszczona na stok lub może być z niego wyproszona.
Tarnowski patrol sprawdza, czy trasy narciarskie są właściwie oznakowane, reaguje na brawurową jazdę, zwraca szczególną uwagę na bezpieczeństwo na drogach dojazdowych do wyciągów. Funkcjonariusze przyznają, że z roku na rok nawyki miłośników białego szaleństwa są lepsze. W tym roku z powodu niesprzyjającej narciarzom aury Paweł Cudek i Dawid Śliski wyruszyli na trasy stosunkowo niedawno. W poprzednim sezonie pracowali na narciarskim etacie od połowy stycznia do końca marca. W tym czasie uczestniczyli w 32 patrolach, podczas których stwierdzili 98 wykroczeń, wylegitymowali 60 osób, wystawili tylko jeden mandat i jeden wniosek do sądu. Za to ponad 70 razy pouczali narciarzy i snowboardzistów, chodziło o zachowanie niezgodne z kodeksem FIS, który zawiera zbiór reguł obowiązujących na stokach całego świata. Wypatrzyli również 20 młodych narciarzy bez kasków.  Sami jeżdżą w pełnym narciarskim rynsztunku, tyle że jeszcze do niedawna prywatnym.
Sytuacja zmieniła się w ubiegłym miesiącu, kiedy komenda wojewódzka przekazała policjantom patrolującym małopolskie stoki nowy sprzęt narciarski. Kupiono 22 zestawy (narty, buty, kije, kaski, gogle, rękawice oraz kominiarki) za prawie 60 tysięcy złotych. Dwa z tych zestawów trafiły do tarnowskich policjantów. 

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o