Szczucin. Usuwają azbest z dróg

0
194
azbest-szczucin
REKLAMA

– Prace trwają już drugi miesiąc i zakończą się w połowie listopada – wyjaśnia burmistrz Szczucina, Jan Sipior. – Ogółem wyremontujemy około 10 kilometrów dróg na ponad 20 odcinkach o różnej długości w kilku miejscowościach. Przy okazji prac uregulowany zostanie stan prawny wielu dróg. Od lat traktowane są jako szlaki publiczne, ale nie mogły być uwzględnione w programie usuwania azbestu, bo nie miały uregulowanego statusu własności. Będziemy podpisywać z mieszkańcami, oczywiście tymi, którzy wyrażą na to zgodę, porozumienia, na mocy których przekażą oni gminie grunty. Dzięki temu na tych drogach zabezpieczone zostaną odpady azbestowe, bo przepis jest taki, że prace mogą być wykonywane tylko na drogach gminnych. Liczę na to, że ludzie się zgodzą i problem niebezpiecznych odpadów całkowicie zostanie wyeliminowany z naszych dróg.
Już wiele lat temu, kiedy Szczucin zaczął realizować antyazbestowe programy, fachowcy stwierdzili, że najlepszym sposobem neutralizowania niebezpiecznych odpadów na drogach jest przykrycie ich grubą warstwą asfaltu. W taki sposób prace wykonywane są i teraz.
– Jeszcze 20 lat temu, kiedy nikt nie zdawał sobie sprawy ze szkodliwości azbestu, drogi gminne, ale również polne były naprawiane przy pomocy odpadów z miejscowej fabryki. Dopiero kiedy mieszkańcy masowo zaczęli chorować na różnego rodzaju nowotwory i kiedy okazało się, że to właśnie pył azbestowy jest ich przyczyną, zaprzestano tych praktyk. Mieszkańcy przestali także kryć domy płytami azbestowymi. Rozpoczęliśmy wielką batalię o uwolnienie gminy od tego rakotwórczego materiału – dodaje burmistrz.
Fabryka została zamknięta, a samorząd zaczął pozyskiwać ogromne pieniądze na usuwanie i zabezpieczanie azbestu. Od 2005 roku na same tylko remonty dróg o długości blisko 200 kilometrów gmina wydała kilkadziesiąt milionów złotych.
– W ciągu kilku ostatnich lat wdrożyliśmy kilka programów, pieniądze na ten cel pochodziły z funduszów ochrony środowiska – narodowego i wojewódzkiego, a także z programów unijnych, takich jak Sapard czy ZPORR. Mnóstwo pieniędzy kosztowała inwentaryzacja miejsc, w których azbest występuje, opracowanie metod jego bezpiecznego usuwania i składowania. Mamy jeszcze sporo czasu, bo dyrektywy unijne mówią o tym, że ten niebezpieczny materiał całkowicie ma zniknąć do 2032 roku. Bardzo wiele już zrobiliśmy, mam nadzieję, że do wyznaczonego terminu gmina całkowicie z problemem się upora – deklaruje Jan Sipior.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments