Ks. Mateusz Dziedzic został uprowadzony w Republice Środkowoafrykańskiej w nocy z 12 na 13 października. Porwano go z misji w Baboua, ok. 50 km od granicy z Kamerunem. Uprowadzenia dokonali rebelianci, którzy gotowi są uwolnić polskiego misjonarza, jeśli więzienie będzie mógł opuścić ich przywódca. W negocjacje z rebeliantami zaangażowali się m.in. przedstawiciele Watykanu oraz rządów Kamerunu i Republiki Środkowoafrykańskiej, a w polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych powołano specjalny zespół międzyresortowy, który zajmuje się sprawą.
Wiadomo, że ks. Mateusz Dziedzic jest dobrze traktowany, pozwolono na dostarczenie mu m.in. lekarstw, wody i środków czystości, mógł też zadzwonić do Polski i skontaktować się z macierzystą diecezją.
W minioną niedzielę, 9 listopada, do Polski dotarła informacja o uwolnieniu ks. Dziedzica. Biskupowi tarnowskiemu miała ją przekazać działająca w Rzymie Wspólnota św. Idziego, angażująca się od wielu lat w działalność mediatorską w regionach ogarniętych wojną domową. Wiadomość potwierdzali też pracownicy Kurii Diecezjalnej w Tarnowie, szybko opublikowały ją kolejne serwisy informacyjne.
Niestety, informacja ta okazała się nieprawdziwa. Doniesieniom o uwolnieniu ks. Dziedzica zaprzeczyło zarówno MSZ, jak i ks. Leszek Zieliński z misji w Republice Środkowoafrykańskiej. Ks. Dziedzic nadal pozostaje zakładnikiem rebeliantów. Cały czas też w stolicy Kamerunu prowadzone są negocjacje.
Tarnowski misjonarz nadal w niewoli
REKLAMA
REKLAMA

![Średniowieczne klimaty na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zamkomania 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/06/Zamkomania-2026-9-218x150.jpg)











![Weekend pełen smaku. Tak tarnowianie bawili się na Gastromajówce [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Gastromajowka-14-218x150.jpg)









