Trochę nauki zamiast mandatu

0
96
ratowanie
REKLAMA

Policjanci z wydziału ruchu drogowego dąbrowskiej policji twierdzą, że kierowcy panicznie boją się udzielać pierwszej pomocy ofiarom wypadków, jednak zdają sobie sprawę, że czasami ratuje ona życie.
– W ubiegłym miesiącu przy drodze prowadzącej w stronę Kielc był bardzo groźny wypadek. Świadek zdarzenia, kierowca samochodu osobowego, udzielał pierwszej pomocy przedmedycznej jednej z ofiar. Zrobił to fachowo, ranny był ułożony w prawidłowej pozycji, kiedy przyjechaliśmy na miejsce wypadku, wykonywał sztuczne oddychanie i masaż serca – relacjonuje rzecznik dąbrowskiej komendy policji, Krzysztof Lechowicz.
Jak się okazało, kierowca miał w samochodzie sprzęt do udzielania pierwszej pomocy – rękawiczki i maseczkę do sztucznego oddychania. Kiedy ranny zabrany został przez karetkę pogotowia, mężczyzna sam omal nie stracił przytomności – opowiadał mundurowym o ogromnej presji czasu i strachu, że ranny umrze.
– Takich kierowców, którzy od razu podejmą decyzję o udzieleniu pomocy, jest w dalszym ciągu zbyt mało – dodaje Lechowicz. – Policjanci przyjeżdżają na miejsce wypadku i z reguły widzą grupę gapiów. A czasem, aby uratować rannemu życie, wystarczy tylko ułożyć go w odpowiedniej pozycji.
W ostatniej akcji organizowanej przez dąbrowską drogówkę wzięło udział ponad 40 osób, uczyli jak przywrócić oddech ofierze wypadku oraz jak skutecznie ugasić w samochodzie pożar. Krzysztof Lechowicz dodaje, że jeśli choć jeden z uczestników szkolenia pomoże kiedyś ofierze wypadku, to znaczy, że akcja była potrzebna. 

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments