Uczniowski schab z dzika

0
120
dziczyzna
REKLAMA

W Polsce tradycja myśliwskiej kuchni była przez wieki silna i bogata, w latach powojennych wyraźnie jednak osłabła. A warto przypomnieć, że mięso z dzika, sarny czy jelenia bogate jest w witaminy B2, B5, B6 i minerały, w tym magnez, fosfor, wapń. Mniej natomiast posiada tłuszczu niż np. kurczak, wołowina czy wieprzowina. Również mięso z zająca i bażanta jest zdecydowanie bardziej wartościowe od tego, które króluje w naszych codziennych jadłospisach. Dziczyzna zawiera więcej mioglobiny będącej źródłem bardzo dobrze przyswajalnego żelaza i wolna jest od antybiotyków i kombinowanej paszy podawanej zwierzętom hodowlanym.
Dzikie zwierzęta jedzą to, co im natura przygotowała, i stąd ich mięso jest najzdrowsze. Niestety, nasze preferencje i jadłospisy zdominowała przed laty wieprzowina i złe żywieniowe nawyki trwają do dziś. Próbują je zmieniać myśliwi i przekonują do zdrowszej (choć droższej) dziczyzny, odwołują się do tradycji i kulinarnej wyobraźni…
– Przez wieki korzystania z bogactwa pól i kniei dopracowaliśmy się przebogatej tradycji kuchni myśliwskiej. Wszyscy wiemy, jak zdrowa i wartościowa jest dziczyzna, jak znakomicie może ozdobić tradycyjny polski stół – mówi Jakub Wrona z Polskiego Związku Łowieckiego w Tarnowie. – My, myśliwi, to wiemy… A reszta społeczeństwa? Czy dziczyzna nie jest tym prostym sposobem dotarcia do ludzi, by nasze łowiectwo było przez nich lepiej postrzegane? Mawiamy przecież: przez żołądek do serca.
Promowanie kuchni myśliwskiej jest jednym ze statutowych zadań Polskiego Związku Łowieckiego. Nie zapomnieli o tym w Zarządzie Okręgowym PZŁ w Tarnowie, który zorganizował pod koniec listopada konkurs kulinarny dla uczniów szkół gastronomicznych pn. „Dzikie smaki 2014”. Jego inicjatorem jest Komisja Kultury przy Okręgowej Radzie Łowieckiej w Tarnowie, a zarząd sfinansował całe przedsięwzięcie i dostarczył do konkursowej kuchni najlepszej jakości mięso dzika.
-Dziczyzna, wspaniały dar naszej przyrody, najzdrowszy rodzaj mięsa i wdzięczny temat kulinarnych pomysłów, powinna wrócić na nasze stoły. Taki cel przyświecał Komisji Kultury przy Okręgowej Radzie Łowieckiej w Tarnowie, kiedy wyszła z pomysłem zorganizowania konkursu kulinarnego dla uczniów szkół gastronomicznych – tłumaczy Roman Bukowski. – Konkurs pod nazwą „Dzikie smaki” ma w swoim założeniu przybliżyć młodym adeptom sztuki kulinarnej walory dziczyzny, mało znanej szerokiemu społeczeństwu skazanemu dziś na tuczoną wieprzowinę i marketowe kurczaki z Argentyny. Ma nawiązywać do tradycji staropolskiej kuchni, gdzie kiedyś dary pól i lasów były ważnym składnikiem diety. Ma także propagować zdrową żywność, a mięso zwierzyny łownej z pewnością do niej należy. Myśliwi uznali, że jednym ze sposobów promocji dziczyzny powinna być edukacja, kontakt młodych kucharzy z tym surowcem, wspieranie ich pomysłowości i kunsztu.
Myśliwi zaprosili do tegorocznego konkursu: Zespół Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Ciężkowicach (gospodarz konkursu), Zespół Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych w Tarnowie, Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 2 w Brzesku i Zespół Szkół Zawodowych w Pustkowie Osiedlu k/Dębicy. Ta ostatnia szkoła zwyciężyła w obu konkurencjach, czyli w przygotowaniu dania głównego ze schabu dzika oraz deseru z owoców leśnych. Jurorzy nie mieli wątpliwości, przyznając główną nagrodę młodym kucharzom ze szkoły w Pustkowie: Paulinie Nykiel, Kindze Wójcik, Damianowi Trzeciakowi i Karolowi Kwarcie, pod opieką Haliny Lichwy. Oprócz dyplomów i pucharów członkowie zwycięskiej drużyny kulinarnej otrzymali komplety noży kuchennych.
Tarnowski PZŁ zamierza w przyszłym roku rozszerzyć formułę konkursu i zaprosić do udziału wszystkie szkoły gastronomiczne w okręgu tarnowskim. Myśliwi mają nadzieję, że nie podzieli on losu Festiwalu Kulinarnego Potraw z Dziczyzny, organizowanego wcześniej przez karczmę „Zagłoba” w Jurkowie. Odbyły się tylko trzy festiwalowe imprezy z udziałem uczniów szkół gastronomicznych – ostatnia w 2012. Pomysłodawcy „Dzikich smaków” wierzą, że już w bliskiej przyszłości pojawią się oczekiwane efekty, i zapewniają o woli kontynuowania konkursu.
– Liczymy, że kontakt młodych mistrzów gastronomii z dziczyzną sprawi, że pracując w swoim zawodzie, będą z przekonaniem promować wśród konsumentów polską kuchnię myśliwską – wyraża nadzieję Jakub Wrona.
Na razie, głównymi zjadaczami mięsa upolowanej zwierzyny są wciąż myśliwi i ich rodziny. Powrót dziczyzny do sklepów i restauracji nie nastąpi prędko, ale zwolennicy mięsa dzika, sarny czy jelenia wierzą, że wróci do łask konsumentów – z korzyścią dla ich zdrowia.
– Trzeba jednak cierpliwości, to nieco odległa perspektywa. Ceny dziczyzny nie należą do najniższych, co obok utraty przez społeczeństwo umiejętności jej przygotowania wydaje się być największą przeszkodą w jej popularyzowaniu – wskazują w PZŁ.
Tak więc tania wieprzowina wciąż jest górą, a zdrowa dziczyzna czeka na odzyskanie należnego jej miejsca w polskiej kuchni.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments