W takich warunkach nie można mieszkać…

0
32
Jolanta Milczarek i Joanna Wojs przed komunalnym budynkiem w Nowodworzu, w którym mieszkają

Włodarze gminy twierdzą, że robią wszystko, aby warunki poprawić, jednak zły stan techniczny budynku sprawia, że większe inwestycje pozbawione są sensu.
Częściowo drewniany budynek z czasów przedwojennych bardziej przypomina starą stodołę niż obiekt mieszkalny. Popękane ściany i uszkodzony po pożarze z 2008 roku dach dopełniają obrazu.
– W budynku mieszczą się cztery mieszkania. Każde po 35 m kw. Problem w tym, że każde mieszkanie to tak naprawdę jedno pomieszczenie, czyli kuchnia połączona z pokojem. Nie mamy łazienek, myjemy się w miednicach, a wodę pobieramy z hydrantu przed budynkiem. Najgorzej jest zimą, bo kiedy przychodzą mrozy, woda zamarza, a my biegamy do sklepu po pięciolitrowe butelki z wodą. Nie mamy podłączonego gazu, więc korzystamy z butli. Ubikację również mamy na zewnątrz. Dach przecieka. Korzystamy ze starych pieców, w których palimy drewnem. Ściany są popękane i w wielu miejscach zagrzybione, a po pokoju biegają myszy ze szczurami. W takich warunkach żyje się w XXI wieku – mówi załamana Joanna Wojs, która wraz z mężem i 12-letnią córką zamieszkuje mieszkanie komunalne w Nowodworzu.
W podobnym tonie wypowiada się również inna z lokatorek, Jolanta Milczarek, która w budynku mieszka już od 30 lat i twierdzi, że z każdym kolejnym rokiem obiekt popada w coraz większą ruinę, więc w każdej chwili może się zawalić.
– Wychowałam tu piątkę dzieci, jednak niewiele osób byłoby tu w stanie przeżyć nawet kilka dni. Interweniowaliśmy u wójta gminy Tarnów, jednak usłyszeliśmy, że remont możemy wykonać tylko we własnym zakresie, ponieważ gmina nie dysponuje pieniędzmi, a dodatkowo inwestycja jest nieopłacalna. Początkowo byłam nawet chętna przeprowadzić niewielkie prace za swoje pieniądze, ale w końcu uświadomiłam sobie, że nie ma to najmniejszego sensu. Kto zwróci mi pieniądze, jeżeli budynek się rozpadnie? Gmina nie dba nie tylko o sam obiekt, ale również i tereny wokół niego. Jakiś czas temu zgłosiłam temat ogromnego spróchniałego dębu, który rośnie obok i zagraża budynkowi. Dąb jak stał, tak stoi. Zaraz po pożarze w 2008 roku strażacy powiedzieli nam, że budynek nie nadaje się do mieszkania, jednak gminne władze nic sobie z tego nie robią.
Lokatorzy z Nowodworza w czerwcu tego roku wystosowali nawet specjalne pismo do starosty tarnowskiego, prosząc o interwencję, jednak starostwo przekazało je do gminy Tarnów, twierdząc, że to jej kompetencje.
– Gmina powinna podjąć odpowiednie działania. Jeżeli budynek rzeczywiście nie nadaje się do mieszkania, to powinna znaleźć nowe miejsce dla jego lokatorów. Obowiązkiem każdej gminy jest zapewnić mieszkania komunalne. Dobrym przykładem jest gmina Żabno, gdzie nie tak dawno wybudowano blok mieszkalny dla takich rodzin – mówi starosta tarnowski, Roman Łucarz.
Przedstawiciele Urzędu Gminy Tarnów zdają sobie sprawę ze stanu budynku, ale właśnie dlatego ich zdaniem inwestowanie weń mija się z celem. Mariusz Tyrka, kierownik referatu Gospodarki Komunalnej w UG Tarnów twierdzi, że obiekt w obecnym stanie nadaje się jedynie do rozbiórki, jednak gmina nie dysponuje mieszkaniami zastępczymi, do których mogliby zostać przeniesieni lokatorzy.
– Decyzję o rozbiórce musiałaby podjąć rada gminy. Dodatkowo musiałaby zostać podjęta decyzja o budowie nowego budynku, to olbrzymie koszty. Staramy się, aby poprawić warunki lokatorom, ale możliwości są ograniczone. Wszystkie uwagi zgłaszane przez lokatorów są przez nas analizowane. W żadnym wypadku nie ma jednak mowy o doprowadzeniu wody do mieszkań, instalacji centralnego ogrzewania czy budowie toalet, ponieważ ze względu na zły stan techniczny budynku jest to niewykonalne – mówi Tyrka i dodaje, że gmina pomaga lokatorom, m.in. umarzając zaległe czynsze. – Muszę podkreślić, że budynek spełnia wszystkie warunki techniczne. Co pięć lat przeprowadzamy przeglądy techniczne wymagane przez ustawę. Ostatni wykonany został w 2014 roku i nie było żadnych uwag. Mogę zapewnić, że budynek w Nowodworzu będzie przez nas monitorowany. Jeżeli rzeczywiście okaże się, że nie nadaje się do zamieszkania, będziemy zmuszeni znaleźć mieszkania zastępcze nawet w sytuacji, kiedy mielibyśmy je wynajmować i opłacać aż do momentu wykupu czy budowy nowego mieszkania komunalnego.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o