Warto pomagać!

0
49
Dom dla czteroosobowej rodziny Batorów z Zakrzowa, wybudowany ze składek mieszkańców gminy Wojnicz i dzięki pomocy samorządu. Rodzina będzie w nim mogła zamieszkać już za kilka miesięcy

Kiedy w czerwcu tego roku burmistrz Wojnicza, Tadeusz Bąk zaangażował się w pomoc rodzinie Batorów z Zakrzowa, która od kilku lat zamieszkiwała nieocieplony budynek bez odpowiedniego zadaszenia i dodatkowo zlokalizowany pod linią wysokiego napięcia, wydawało się, że jest to idealny przykład, w jaki sposób gmina może pomagać swoim mieszkańcom. W tym celu powołano specjalny komitet społeczny, w którego skład oprócz burmistrza weszli sołtysi poszczególnych wsi, przy okazji organizując zbiórkę pieniędzy wśród mieszkańców gminy na budowę nowego domu dla czteroosobowej rodziny.
– Udało się zebrać blisko 30 tys. zł. Dodatkowo w akcję włączyło się kilku prywatnych przedsiębiorców, którzy przekazali materiały budowlane na budowę domu. Sytuacja rodziny jest trudna. Pani Agnieszka z powodu problemów z kręgosłupem jest na rencie, a jej mąż podejmuje prace dorywcze, ale z powodu kłopotów z reumatyzmem często jest niezdolny do pracy. Do tej pory przeszedł już 18 operacji. Czteroosobową rodzinę tworzy jeszcze dwójka synów – mówi burmistrz Wojnicza, Tadeusz Bąk. – Naszym celem było wybudowanie parterowego domu, aby koszty użytkowania były jak najmniejsze. W tym roku wykonamy więźbę dachową, aby jeszcze przed zimą oddać budynek w stanie surowym. Rodzina mogłaby w nim zamieszkać w pierwszych miesiącach przyszłego roku.
Okazuje się, że nie wszystkim mieszkańcom gminy podoba się ta pomoc. Część mówi otwarcie, że gmina postąpiła nieuczciwie, wspomagając tylko jedną rodzinę, osób potrzebujących podobnej pomocy jest w gminie znacznie więcej. – Ludzi, którzy mieszkają w podobnych warunkach, a nawet i gorszych. Dlaczego do pomocy wybrano akurat rodzinę Batorów? Jak w takiej sytuacji mają czuć się inni mieszkańcy, którzy żyją w równie trudnych warunkach, nie mając wody czy prądu, a zmuszeni są radzić sobie na własną rękę? – pytają niektórzy wojniczanie.
Wiele uwag dotyczących budowy domu dla rodziny z Zakrzowa kierowanych jest bezpośrednio do pracowników socjalnych GOPS-u w Wojniczu. Kierująca placówką Agata Biernacka mówi, że pracownicy są wręcz bombardowani pytaniami dotyczącymi takiej formy pomocy. – Na początku należy wyjaśnić, że to nie GOPS podjął decyzję dotyczącą budowy domu dla rodziny Batorów, a burmistrz Wojnicza. Nie dawaliśmy pieniędzy na dom, mieszkańcy zebrali na ten cel blisko 30 tys. zł. Dziwię się osobom, które krytykują tę akcję.
Ze strony GOPS-u otrzymała inna czteroosobowa rodzina z gminy. – Wykonano im remont pomieszczeń za 5 tys. zł, otrzymali zasiłek celowy na zakup żywności, udzieliliśmy jej także pomocy na zakup pompy oraz opału. Zorganizowaliśmy nawet specjalną zbiórkę pieniędzy wśród pracowników socjalnych, z której zakupiliśmy łóżeczko dla niemowlaka, rozkładaną sofę, wózek i odzież – wylicza kierowniczka GOPS-u.
Burmistrz Tadeusz Bąk mówi, że jest mu przykro z powodu uwag pod jego adresem ze strony części mieszkańców gminy, ale dodaje, że nie ma zamiaru rezygnować w pomaganiu najbardziej potrzebującym rodzinom. – Dysponujemy w pełni wyposażonym mieszkaniem chronionym dla dwóch osób. Najprawdopodobniej jeszcze w grudniu zamieszka w nim pierwsza osoba. W przyszłym roku chcielibyśmy natomiast rozpocząć budowę mieszkania socjalnego, w którym mogłyby przebywać nawet dwie rodziny. Niedawno rozwoziliśmy drewno na opał dla najbardziej potrzebujących rodzin, za kilka miesięcy przystąpimy do pomocy rodzinie z Sukmania, która także mieszka w fatalnych warunkach. Mogę zapewnić, że każda rodzina, która wystąpi do nas o pomoc i która rzeczywiście tej pomocy wymaga, nie zostanie pozostawiona sama sobie.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o