Wojnicz. Pięć szkół do likwidacji

0
97
likwidacja-szkoly
REKLAMA

Rada Gminy i Miasta Wojnicza podjęła już uchwalę intencyjną w sprawie likwidacji kilku szkół – od września nie będzie już publicznych szkół podstawowych w Milówce, Łoponiu oraz gimnazjum w Grabnie. Rok później zlikwidowane zostaną ponadto zespoły szkół w Olszynach oraz Biadolinach Radłowskich.
– Subwencja oświatowa nie wystarcza, aby utrzymać szkoły, blisko połowę z budżetu, wynoszącego 37 milionów złotych, idzie na oświatę. Do szkół i przedszkoli dopłacamy rocznie prawie 5 milionów złotych – tłumaczy burmistrz Wojnicza Jacek Kurek. –Sieć szkół była w naszej gminie nadmiernie rozbudowana. W dwóch najmniejszych szkołach, w Milówce i Łoponiu, było po troje- czworo dzieci w klasie – w tych dwóch szkołach koszt utrzymania ucznia wynosił od ponad 17 tysięcy do prawie 20 tysięcy zł…
Szkoły zostaną zlikwidowane jako dotychczasowe publiczne placówki, ale zamiar ich prowadzenia zgłosiło Katolickie Stowarzyszenie Szkół z Częstochowy. Mieszkańcy wyrazili aprobatę dla takich planów, bo to wydaje się jedyną szansą na uratowanie szkół.
– Chcieliśmy likwidować gimnazjum w Grabnie, bo w tym jednym z największych w gminie sołectw w 2011 roku urodziło się zaledwie czworo dzieci. To by oznaczało, że w niedługim czasie liczba dzieci w gimnazjum spadłaby do około 30. Mieszkańcy byli przeciwni likwidacji, powstaje stowarzyszenie rodziców i nauczycieli, które będzie prowadziło szkołę.  Mam nadzieję, że podobnie stanie się w Olszynach. Tam dodatkowo stowarzyszenie zajęłoby się prowadzeniem przedszkola – dodaje burmistrz.
Rodzice zarzucali władzom gminy, że likwidują szkoły, a w budżecie żadnych oszczędności nie widać. – Nasi poprzednicy nic z oświatą nie robili i teraz musimy działać radykalnie, a budżetowe efekty widoczne będą dopiero w 2014 roku – twierdzi burmistrz Wojnicza. –Uchwała dotycząca szkół w Olszynach i Biadolinach Radłowskich mówi o likwidacji z końcem sierpnia 2013 roku, gdybyśmy to zrobili teraz, na odprawy dla nauczycieli musielibyśmy wydać ponad 1,2 miliona złotych. W przyjętym rozwiązaniu te odprawy zostaną rozłożone na dwa lata.
Podczas spotkań w poszczególnych miejscowościach część rodziców twierdziła, że dzieci przeniosą do szkół w innych wsiach. Burmistrz zapewnia, że dopiero po wprowadzanych obecnie zmianach sieć szkół w gminie będzie optymalna i na tych pięciu likwidowanych szkołach gminna rewolucja się skończy, a mieszkańcy sami zobaczą, że dzieci na tych zmianach nie ucierpią.
Gmina dysponuje przygotowaną przez zewnętrznego eksperta „Analizą finansów oświaty na terenie gminy Wojnicz”. – Wojnicza dziś nie stać na dalsze kredytowanie oświaty. Zadłużenie gminnego budżetu przekroczyło 60 procent, a to oznacza pilną realizację programu naprawczego. Brak reform w oświacie, która kosztuje blisko 50 procent wydatków gminy, oznaczałby całkowitą zapaść finansową – mówi autor opracowania, Krzysztof Nowak.
Z doświadczenia innych samorządów wynika, że dopiero rok, dwa po przejęciu prowadzenia szkoły przez stowarzyszenia czy fundacje można bardziej wiarygodnie ocenić, czy zmiana wyszła szkole na dobre. Najważniejsze, by zmian nie odczuli uczniowie… Czy sytuacja w gminie została rozwiązana, pokażą najbliższe miesiące.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o