Z basenem, saunami i…

0
59
Dom-Dziecka-w-Odporyszowie
REKLAMA

Szef Siemachy, ks. Andrzej Augustyński, założył już w Polsce osiem domów dziecka, m.in. w Małopolsce i trzy we Wrocławiu.
– Z naszego doświadczenia wynika, że rodzinne domy dziecka jako projekt się nie udały. A muszą istnieć placówki zapewniające całodobową opiekę dzieciom, które z jakichś przyczyn nie mogą przebywać w rodzinach biologicznych, bo nie wszystkie trafią do adopcji, nie wszystkie będą mogły być w rodzinach zastępczych – twierdzi ks. Augustyński. – Dzieci, którym czasami potrzebna jest okresowa izolacja od rodziny, nie można jednak wysyłać do placówki oddalonej o kilkaset kilometrów, bo jest to dla nich dużą dolegliwością, a ponadto wykorzeniają się ze swojego środowiska. Po kilku latach pobytu w innej części kraju ich relacje z miejscem, w którym się urodziły i wychowywały, są jeszcze bardziej osłabione i po powrocie nie potrafią się odnaleźć, stając się najczęściej klientami ośrodków pomocy społecznej.
Stowarzyszenie postanowiło stworzyć i prowadzić nowe jakościowo domy dziecka, które połączone będą w ogólnopolską sieć. Pracować w nich będą wysokiej klasy fachowcy, którzy m.in. mają tak przygotowywać dzieci, aby były gotowe wrócić do swoich rodzin, gdy tylko będzie to możliwe. Założeniem jest, aby trafiały do nich dzieci z najbliższej okolicy.
Jedna w takich placówek tworzona jest w Odporyszowie. Powstaje na działce, którą na ten cel przekazał ojciec ks. Andrzeja Augustyńskiego. To pięciohektarowy teren, częściowo już zagospodarowany, na którym Siemacha stworzyła bazę do wypoczynku dla wychowanków oraz ma stajnię z końmi. Teraz kompleks wzbogaca się o jeszcze jeden budynek, w którym będzie dom dziecka.
Nowy obiekt ma 1,2 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Oprócz części sypialnej dla dzieci (pokoje zlokalizowane będą na piętrze), będzie basen o wymiarach 6 na 10 metrów, niewielka sala gimnastyczna, sale fitness i do prowadzenia różnych zajęć. Prowadzone są już prace wykończeniowe, a w planach jest budowa również wielofunkcyjnego boiska sportowego ze sztuczną nawierzchnią i oświetleniem.
Wszystko powstaje za pieniądze sponsorów, otwarcie planowane jest latem, na początek w Odporyszowie będzie mogło zamieszkać 14 dzieci w wieku szkolnym.
– Nie wykluczam, że w przyszłości zwiększymy liczbę dzieci, ale też nie wiem, czy dobrym rozwiązaniem byłoby, aby w tak małej miejscowości był tak liczny dom dziecka. Nie będzie chyba dobrą sytuacją, jeśli połowa dzieci w szkole to będą dzieci z domu dziecka – wyznaje ks. Andrzej Augustyński. – Dużą rolę przywiązywać będziemy do tego, by nasza placówka miała formułę usamodzielniającą i uczyła współdziałania. Nie będzie kucharek ani sprzątaczek. Wszystkie obowiązki domowe będą wykonywać wychowankowie z pomocą wychowawców. W ten sposób zdobywać będą potrzebne umiejętności i uczyć się odpowiedzialności za siebie i innych.
W pomieszczeniach domu dziecka ma ponadto funkcjonować placówka dzienna dla dzieci z okolicy – w zajęciach systematycznie ma uczestniczyć około 100 dzieci z gmin Żabno i Wietrzychowice.
– Odporyszowski projekt traktujemy jako innowacyjny i chcielibyśmy, aby w przyszłości służył jako wzorcowy. Chodzi o to, aby domy dziecka nie były zamkniętymi enklawami, ale częścią czegoś większego i były otwarte na otoczenie – tłumaczy szef Siemachy.
W tarnowskim starostwie z radością witają inicjatywę ks. Augustyńskiego. – Nasz dom dziecka w Rzuchowej nie zaspokaja zapotrzebowania, myśleliśmy więc o uruchomieniu w powiecie drugiego, ale takich warunków i takiego komfortu, jaki będzie w Odporyszowie, nie bylibyśmy w stanie zapewnić – stwierdza wicestarosta tarnowski, Mirosław Banach.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments