Z Piekła przez Wysranów do Rudy Kameralnej

0
132
Najdziwniejsze nazwy miejscowości w regionie tarnowskim

Ale w regionie tarnowskim znalazłyby się wsie, których nazwy mogłyby Rudzie Kameralnej zrobić konkurencję. Nie mówiąc już o nazwach niektórych przysiółków, które swoją oryginalnością zupełnie zaskakują.
Niedawno o Rudzie Kameralnej znowu było głośno. Dziennikarze TVN, opracowując mapę najbardziej dziwnych nazw miejscowości w kraju, o wsi spod Zakliczyna oczywiście nie zapomnieli. Nie zapominają także inni.
W Internecie można spotkać wiele zestawień najdziwniejszych nazw; przykładowo portal Turystyka.wp.pl w przypadku województwa małopolskiego wymienia miejscowości: Wieprz, Łosie, Szwaby, Zagacie, Gacki i, rzecz jasna, Rudę Kameralną. W innych rankingach dobór nazw jest zróżnicowany, ale żaden z autorów nie rezygnuje z Rudy. Dlaczego ta nazwa wydaje się aż tak zaskakująca?
Być może wyjaśnieniem jest przykład wypracowania o szczególnie oryginalnych nazwach, zamieszczonego w popularnym portalu Ściąga.pl: „Na tę nazwę składają się dwa niezbyt pasujące do siebie wyrazy: „ruda”, czyli kopalina użyteczna stanowiąca źródło metalu lub związków metalu albo kolor włosów zbliżony do pomarańczowego lub jasnego brązu. „Kameralna” – zaciszna, skromna. Cicha żyła żelaza? Nie brzmi dobrze. A być może znajduje się tam albo znajdowała kopalnia żelaza, w której nie prowadzono głośnych prac i zadowoleni mieszkańcy tak właśnie nazwali swoje miasteczko”.
Dość zbliżonej do przedstawionej wyżej wersji trzyma się w Rudzie jedna z mieszkanek, Małgorzata Płonka, choć od razu trzeba wyjaśnić, że Ruda Kameralna nigdy w przeszłości nie była miastem i nie pracuje tu jakakolwiek kopalnia. Jest pewne jednak, że w dawnych wiekach na tym terenie eksploatowano złoże rudy żelaza, w dymarkach zaś wytapiano surówkę.
– Wielu przyjezdnych zastanawia się, skąd wzięła się nazwa wsi. Nie daje im to spokoju, nie rozumieją tej „kameralności” w nazwie – mówi pani Małgorzata, która ma kontakt z letnikami przyjeżdżającymi do Rudy na wypoczynek.
– Znowu ostatnio o nas mówili, tym razem w telewizji – przyznaje Aneta Winiarska, sołtyska Rudy Kameralnej. – Ja słyszałem, że kiedyś była tu kopalnia, a jej właściciel nazywał się Kramer. Potem przekręcono jego nazwisko i ostatecznie wyszło nie Ruda Kramera czy podobnie, ale Kameralna…
Ponieważ na osobliwej nazwie trudno zbić kapitał (nie licząc sławnego Szczebrzeszyna na Zamojszczyźnie), Ruda Kameralna stara się żyć teraźniejszością. Niewielka dziś miejscowość licząca ponad 300 mieszkańców znana jest ze społecznej aktywności, a wymyślone hasło promocyjne brzmi: „Ruda Kameralna – wioska pozytywnie zakręcona”.
Miłośnicy dziwnych nazw miejscowości zwracają też uwagę na Gnojnik, dużą wieś, siedzibę gminy w powiecie brzeskim. Różne lokalne podania starają się wyjaśnić tę dość zaskakującą i „dyskredytującą” nazwę, ale niedawno do problemu podeszła naukowo Dorota Mucha, polonistka z gimnazjum w Uszwi, która przedstawiła pracę językowo-historyczną pod tytułem „Nazwy terenowe gminy Gnojnik”.
Autorka wyjaśnia genezę tej nazwy, powołując się na znanego językoznawcę Stanisława Rosponda. Z dokonanej analizy wynika pewna wątpliwość: nazwa może pochodzić od gnojnika w rozumieniu „tłustej gleby”, ale także od gnojnika jako rodzaju rośliny.
Duża dowolność panuje w nazwach przysiółków czy nawet dzielnic miast. W tym przypadku mamy do czynienia ze znaczną pomysłowością, która jednak często miała w przeszłości racjonalne uzasadnienie. Niektóre nazwy wynikają z różnych okoliczności z czasów minionych, nazwisk osób zamieszkujących dany teren, cech krajobrazu, lokalizacji, miejscowej kultury itp.
W regionie mamy więc nie tylko Gnojnik, lecz również Bagno w pobliżu Brzeska. Ale są i bardzo „szlachetne” nazwy, jak Diament (gmina Żabno) czy Perła (gmina Dębno). W gminie Rzezawa rozsiadły się swojsko brzmiące Gaciska.
Nierzadko mieszkańcy Piekła narażani byli na żarty ze strony postronnych, ale wynikały one z niewiedzy. Nazwa Piekło, jak ustaliła Dorota Mucha, to również „metaforyczna nazwa łąki”. Nie musi mieć nic wspólnego z piekielnymi czeluściami. Może wiadomość ta ucieszy mieszkańców trzech w regionie Piekieł: w gminach Ryglice, Tarnów i Wierzchosławice.
Nie brakuje też nazw wybitnie geograficznych. W okolicach Tarnowa mamy przysiółki Kraków, Japonia, Kanada, a nawet Syberia. W sąsiedztwie Pilzna, to już powiat dębicki, można odwiedzić Paryż. Nie bardzo wiadomo, dlaczego niektóre nazwy części większych wiosek zyskały kiedyś takie określenia: Szujec (gm. Wierzchosławice), Wydymaj (gm. Ciężkowice) czy Wymysł (gm. Lisia Góra).
W pobliżu Strzelec Wielkich w gminie Szczurowa ulokował się Wysranów, złożony z kilku domostw. Ich mieszkańcy zwykle tłumaczą, że ta kłopotliwa nazwa wzięła się stąd, że przysiółek stanowi dość odległą końcówkę wioski.
Wszystkie wymienione nazwy można bez trudu odnaleźć na niektórych dokładnych mapach Tarnowa i regionu. Ale za sprawą młodszych pokoleń mieszkańców część z nich znajduje się w coraz rzadszym użyciu, wkrótce mogą więc ulec zapomnieniu i zniknąć z map. Zdarza się, że znikają nie tylko nazwy, ale całe przysiółki o frapujących nazwach. Tak się stało na przykład z Głupią Wsią w gminie Lisia Góra.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o