Zakorkowane miasto

0
114
Są granice przebudowy i rozbudowy ulic, dlatego samorząd Tarnowa chce mocno wspierać transport publiczny i zwiększać jego rolę | fot. Paweł Topolski
REKLAMA

Dlatego teraz, gdy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ostatecznie zrezygnowała z budowy obwodnicy Dąbrowy, samorządowcy z Powiśla wystosowali pismo do parlamentarzystów, w którym proszą ich o lobbowanie na ich rzecz.
– Na tę drogę czekamy już od blisko ćwierćwiecza, cały ten czas to wielkie nadzieje i niespełnione obietnice. Dodatkowym problemem jest to, że najprawdopodobniej nie doczekamy się także remontu drogi krajowej 73 na trasie Tarnów – Dąbrowa – Szczucin – denerwuje się burmistrz Dąbrowy, Stanisław Początek. – I takim oto sposobem z miasta atrakcyjnego stajemy się miastem zakorkowanym. Generalna Dyrekcja podaje, że przez nasze miasto przejeżdża dziennie 13‒14 tysięcy samochodów, jednak nie jest to prawdziwa informacja, bo z naszej wiedzy wynika, iż jeździ ich 20 tysięcy. I najgorsze jest to, że ruch przebiega przez samo centrum, a ciężarówki nie pozwalają ludziom swobodnie poruszać się po mieście.
Przygotowania do budowy obwodnicy to pasmo wydarzeń, które, jak mówi burmistrz Dąbrowy, od lat mrożą mu krew w żyłach.
– Pierwsza realna szansa na realizację inwestycji pojawiła się w 2006 roku, podjęliśmy działania, aby Generalna Dyrekcja wpisała ją do swojego planu. Rozpoczęły się prace nad koncepcją drogi i dokumentacją techniczną. Mimo pewnych załamań, do jakich doszło w 2011 roku, już rok później dokumentacja była gotowa, a wojewoda wydał pozwolenie na budowę. Po wielkiej euforii wylano nam na głowę kubeł zimnej wody, okazało się, że naszej obwodnicy nie ma w planach inwestycyjnych GDDKiA – dodaje burmistrz Początek. – To jest wyrzucenie ogromnych pieniędzy w błoto, za niecałe dwa lata skończy się ważność przygotowanej dokumentacji. Ale przecież nie tylko to jest ważne. Dlaczego nikt nie bierze pod uwagę potrzeb naszych mieszkańców, którzy już dość mają huków i smrodów z przejeżdżających ciężarówek, dlaczego nikt nie pomyśli o ich bezpieczeństwie? W Dąbrowie nadziei jednak nie tracą, mają nadzieję, że budowę drogi uda się wpisać na listę „kontraktu terytorialnego”, który władze województwa zawierać będą bezpośrednio z rządem. Na tej liście ma się znaleźć podobno kilka obwodnic, a jej ostateczny kształt będzie znany dopiero w przyszłym roku.
Sytuację komunikacyjną Dąbrowy dodatkowo pogarsza fakt, że nie będzie także remontowana droga krajowa z Tarnowa do Szczucina.
– Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, który już prowadził prace, przysłał nam niedawno zawiadomienie, że wstrzymuje działania – dodaje burmistrz Początek. – A to oznacza, że pięcioletnie prace zostały zaprzepaszczone, jest to tym dziwniejsze, iż remont krajówki cały czas znajduje się w spisie prac, jakie ma wykonywać Generalna Dyrekcja. Zaniechanie budowy obwodnicy i remontu drogi nr 73 sprawiają, że w Dąbrowie jest coraz mniej bezpiecznie, ludzie są bardzo niezadowoleni, co podkreślają przy każdej okazji. Są grupy, które coraz głośniej mówią o blokadzie centrum miasta.

REKLAMA
REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments