Zgłobice. Na boisko wstęp wzbroniony!

0
132
Zglobice-zamkniete boisko
REKLAMA

Pełnomocniczka rodziny, Anna Kobryń straszy, że jeśli ktoś wejdzie na dotychczasowe boisko, to wezwana zostanie policja, a po ogrodzeniu terenu, co wkrótce ma nastąpić, pojawienie się tam osoby nieproszonej traktowane będzie jako włamanie.
O sporze między spadkobiercami rodziny Marszałkowiczów, do której ongiś należała spora część Zgołobic, a władzami samorządowymi gminy Tarnów pisaliśmy już kilka razy. Wójt Grzegorz Kozioł wciąż nie porozumiał się z pełnomocniczką rodziny Anną Kobryń w sprawie odkupienia działek ze szkołą, boiskiem sportowym i ośrodkiem zdrowia, które kiedyś Marszałkowiczom zabrali komuniści, a teraz zostały im zwrócone. Ostatnio sytuacja znów się zaogniła, bo zorganizowane zostało lokalne referendum w sprawie przyszłości terenów w centrum Zgłobic – wójt chce tak uszczegółowić plan zagospodarowania przestrzennego, aby na działkach rodziny Marszałkowiczów mogło być tylko to, co jest obecnie. Prawie wszyscy biorący w głosowaniu zakreślili odpowiedź, że wolą boisko niż salon samochodowy, bo pojawiły się głosy, że nowi właściciele chcą sprzedać teren pod taką właśnie inwestycję.
Spadkobiercom majątku bardzo nie spodobała się próba decydowania przez mieszkańców o ich własności. W odpowiedzi… zlikwidowali boisko. Ustawione zostały tablice z informacją, że to teren prywatny i wstęp jest wzbroniony. – Mam wszystkie pozwolenia i sprawa tablic załatwiona jest formalnie, więc do każdego wejścia na boisko przez osobę nieuprawnioną będzie można wzywać policję, która ma obowiązek interweniować. Niedługo cała działka będzie ogrodzona, więc każde wejście na jej teren będzie traktowane jak włamanie – oświadczyła Anna Kobryń.
Pełnomocniczka spadkobierców poinformowała także, że zleciła prawnikowi rozpoczęcie procedury likwidacji szkoły (stoi na działce Marszałkowiczów), a ponadto zastanawia się, czy takich samych kroków nie podjąć odnośnie ośrodka zdrowia.
W ubiegłym tygodniu odwołane zostały treningi piłkarzy LKS Zgłobice, niedzielny pojedynek z Pogorią Pogórska Wola zgłobiccy piłkarze rozegrali w Koszycach Wielkich. – Dzieci zostały powiadomione, że na boisku nie mogą przebywać ani tym bardziej grać tam w piłkę – mówi radny gminny ze Zgłobic, a jednocześnie nauczyciel w tamtejszej Szkole Podstawowej, Bartosz Łaśko. – Pozostaje im teraz jedynie niewielkie boisko asfaltowe, na którym prawie każdy upadek kończy się rozbitym kolanem. Musimy też odwołać gminne zawody lekkoatletyczne, które od lat organizowaliśmy właśnie na zgłobickim stadionie.
Wójt Grzegorz Kozioł stwierdził, że dla niego motywy postępowania pani Anny Kobryń są niezrozumiałe, bo cały czas podtrzymuje ofertę kupna działek ze szkołą i ośrodkiem zdrowia. – Możemy też kupić działkę z boiskiem po dokonaniu jej wyceny przez rzeczoznawcę majątkowego – zapewnia. – Jesteśmy gotowi do dokonania transakcji, bo rada gminy zapewniła w budżecie pieniądze na ten cel.
Wójt zwrócił się z prośbą do A. Kobryń, aby rozważyła możliwość zezwolenia mieszkańcom – zwłaszcza dzieciom i sportowcom z LKS – na dalsze korzystanie z boiska. Jednocześnie jednak przygotowuje się do sądownej batalii o wywłaszczenie nowych właścicieli z terenów, które gmina użytkowała przez lata.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o