Złodzieje z torów

0
91
kradzieze-kolejowe
REKLAMA

Kradzieże na torach – elementów sterowniczych, kabli, instalacji oświetleniowych, a nawet szyn – to podobno ostatnio lawinowo narastający problem. Według danych Urzędu Transportu Kolejowego, w minionym roku o niemal połowę wzrosła liczba kradzieży różnych elementów infrastruktury kolejowej. W całym kraju odnotowano ponad 3,7 tys. takich przypadków (rok wcześniej było to 2,5 tys.), a zarządcy infrastruktury kolejowej ponieśli z tego tytułu straty przekraczające 20 mln zł.
Tarnów i region tarnowski nie są w tym względzie wyjątkiem. Złodzieje „pracujący” na torach nie biją u nas– na szczęście – krajowych rekordów, jednak trudno byłoby uznać ich działalność za skromną czy trudną do zauważenia. Np. tylko w marcu br. na tarnowskiej stacji towarowej dokonano dwóch poważnych kradzieży z wagonów – w jednym przypadku złodzieje wynieśli prawie tonę (990 kg!) przewożonego wagonem… złomu (!), w innym – 610 kg miału węglowego.
Kradzieże ładunku z wagonów to jednak i tak „mniejsze zło” – znacznie bardziej niebezpieczne są kradzieże lub bezmyślne dewastacje elementów infrastruktury kolejowej. W naszych stronach tylko w marcu br. odnotowano np. kradzież kabli sterujących trakcją i elementów sygnalizacji na stacji Wola Rzędzińska, kradzież aluminiowych linek sterujących na stacji Pleśna, kradzież kabla od sygnalizacji świetlnej na linii kolejowej w rejonie Łętowic, kradzież linek i części transformatora na stacji w Bogumiłowicach.
Niektóre stacje mają w dziedzinie kradzieży trakcji regularnie podtrzymywaną „tradycję” – np. w Bogumiłowicach w lutym br. dokonano dużej kradzieży linek sterujących na kwotę 6 tys. zł, a w Woli Rzędzińskiej parę miesięcy temu zniknął nocą… kawałek toru. Sprawcy, którzy zabrali z terenu stacji ponad pięćdziesiąt drewnianych podkładów kolejowych, zostali ujawnieni, zatrzymani i postawieni przed sądem – byli to mieszkańcy Woli Rzędzińskiej.
W Żabnie kilka tygodni temu nieznani sprawcy rozebrali kawałek torowiska na linii „szczucinki” – zabrali szyny o wartości 840 zł. Jesienią policjanci z komisariatu w Żabnie zatrzymali dwóch młodych mieszkańców Sieradzy i Żabna, którzy z torowiska w Sieradzy ukradli 38 wkrętów, 19 śrub z nakrętkami i podkładami sprężynowymi, 8 łączników i metalowe podkładki (wszystko to elementy mocowania szyn) o łącznej wartości ok. tysiąca złotych. Złodziei zatrzymano podczas próby kolejnej kradzieży na tym samym fragmencie torowiska.
Szyny to – jak się okazuje – łup równie atrakcyjny, jak linki sterownicze z metali szlachetnych czy elementy sieci elektrycznej. Na ulicy Przemysłowej w Tarnowie skradziono ponad 30 miedzianych łączników mocujących szyny, a jesienią ub. r. podobna kradzież miała miejsce na ul. Krakowskiej. Policjanci zatrzymali wówczas sprawcę, kradzieży na pewno nie dokonała więc jedna i ta sama osoba.
W roku 2011 w raportach tarnowskiej policji odnotowano 16 kradzieży dokonanych na terenach kolejowych. W pierwszym kwartale tego roku – już dziesięć, plus jeden wypadek dewastacji wagonu. – Współpracujemy z Służbą Ochrony Kolei, a także strażą graniczną. Prowadzimy wspólne akcje. Dzięki temu udało nam się wyraźnie ograniczyć np. zjawisko okradania pasażerów w pociągach – mówi Olga Żabińska, rzecznik tarnowskiej policji. – Kradzieże infrastruktury kolejowej są, niestety, trudniejsze do ścigania, jako że z reguły dokonywane są w miejscach mało uczęszczanych, często nocą, a także – jak wynika z wielu naszych doświadczeń – sprawcy są niejednokrotnie mieszkańcami pobliskich miejscowości, dobrze znającymi okolicę. Oczywiście, nasi funkcjonariusze patrolują okolice trakcji kolejowych, prowadzimy też działania operacyjne w terenie, dzięki którym już parokrotnie udało się ustalić i zatrzymać sprawców. Jest to jednak na pewno jeden z tych typów kradzieży, których sprawców czasami trudno odkryć.
Według danych UTK, wzrost wykrywalności sprawców kradzieży kolejowych jest niewielki – z 7,5 proc. w 2009 r. do 13,5 proc. w roku ubiegłym. Wobec wzrostu o prawie 80 proc. liczby kradzieży, UTK nie uważa tych wyników za budzące optymizm. Podkreśla też, że zbyt często kradzieże infrastruktury kolejowej dotyczą elementów sterujących urządzeniami sieci kolejowej, co ma – niestety – przełożenie także na bezpieczeństwo podróżnych.
Elementy sterowania ruchem kolejowym stanowią ponad 70 proc. kradzieży „na torach”, części sieci trakcyjnej to prawie 15 procent, urządzenia łączności – ponad 8 procent. Szyny, ich mocowania i inne elementy linii kolejowej to ok. 7 procent wszystkich przypadków.
Przedstawiciele przewoźników kolejowych podkreślają, że kradzieże trakcji mają duży wpływ na opóźnienia pociągów. Według danych przekazanych przez zarządców infrastruktury, z powodu kradzieży na torach w ostatnim roku spóźniło się ponad 16 tys. pociągów – w tym 70 proc. pociągów osobowych.
Aktów dewastacji sprzętu kolejowego także w ostatnim roku przybyło – w skali całej Polski odnotowano ich ok. półtora tysiąca (wzrost o kilkanaście procent).
Pod koniec ub. roku prezes UTK powołał specjalną grupę roboczą ds. kradzieży infrastruktury. Ma ona zaproponować zmiany legislacyjne m.in. w Kodeksie karnym, umożliwiające skuteczniejsze karanie sprawców kradzieży i dewastacji. Specjaliści mają też przeanalizować rozwiązania i metody prewencji, stosowane w innych krajach Unii Europejskiej, a także współpracować z organami ścigania.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o