Znakomity sezon Norberta Kuczery

0
95
kuczera
REKLAMA

Najpierw na Polanie Jakuszyckiej rozegrane zostały Mistrzostwa Polski Amatorów w Sprintach Narciarskich. Zawodnicy rywalizowali na tej samej trasie, na której dwa tygodnie później ścigali się najlepsi biegacze i biegaczki Pucharu Świata – Szklarska Poręba 2012.
W mistrzostwach wystartowało ponad sześćdziesięciu zawodników. Norbert pewnie przebrnął przez kwalifikacje i z jedenastym czasem awansował  do ćwierćfinałów. Długie podbiegi i trudne technicznie zjazdy sprawiały, że 1450 metrowa trasa nie należała do najłatwiejszych, a duży mróz i silnie wiejący wiatr dodatkowo utrudniały rywalizację.  Narciarz z Pleśnej nie miał także kłopotów w ćwierćfinale. Od samego początku kontrolował sytuację na trasie i ani przez moment jego awans do dalszego etapu nie był zagrożony. Bieg półfinałowy był bardzo wyrównany, a zarazem emocjonujący. Pasjonująca walka ramię w ramię pomiędzy szóstką zawodników trwała do samego końca, a o losach dalszego awansu decydowały ułamki sekund. Kuczera kolejny raz udowodnił, że na finiszu jest niezwykle mocny. Potężnie odpychając się kijkami zapewnił sobie drugie miejsce i prawo startu w najlepszej szóstce zawodów. Finał rozpoczął nieco wolniej, spadł na ostatnią pozycję. Szybko jednak zaczął odrabiać straty – w połowie dystansu biegł już drugi. Walka na finiszu trwała do ostatnich metrów. Ostatecznie Norbert zajął pierwsze miejsce w kategorii od 20 do 30 lat, a z kolei w kategorii open miejsce piąte.
Po zakończeniu zmagań w Szklarskiej Porębie Norbert przeniósł się do Nowego Targu, gdzie wziął udział w Biegu Podhalańskim im. Jana Pawła II. Zawody miały charakter międzynarodowy, ponieważ oprócz reprezentantów naszego kraju na linii startu pojawili się także zawodnicy z Czech, Austrii i Słowacji. O prestiżu tej imprezy może świadczyć też fakt, że w dwóch pierwszych edycjach tych zawodów zwyciężała Justyna Kowalczyk. W biegu na 15 km stylem klasycznym wystartowało 161 zawodników, w tym najlepsi biegacze naszego kraju z Maciejem Staręgą na czele. Rywalizacja przebiegała zgodnie z przewidywaniami. Tempo na dystansie, narzucone przez kadrowiczów, było bardzo mocne. Na wyczerpującej trasie odpadali kolejni biegacze. Już po czterech kilometrach uformowała się czołowa piątka, która miała nadawać ton  całej rywalizacji. I właśnie wtedy na ucieczkę zdecydował się Staręga, który odjechał od grupy i samotnie wpadł na metę. Losy drugiego miejsca ważyły się do samego końca. Jeszcze na czterysta metrów przed metą prowadzili zawodnicy z Porońca. Najszybszy na finiszu okazał się jednak Kuczera, który ostatecznie w klasyfikacji końcowej Biegu Podhalańskiego zajął drugie miejsce.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o