Powrót Bema do Tarnowa

REKLAMA

Powrót Bema do TarnowaTarnów przyjął swego bohaterskiego syna wspaniale. Dzień 30 czerwca 1929 r. był prawdziwym świętem całej tarnowskiej społeczności. Szczególnie imponująco wyglądały udekorowane perony, ulice, budynki, zwisające zielone festony, szarfy w barwach trzech państw, biało-czerwone chorągiewki, szpalery umundurowanych kolejarzy, strzelców, harcerzy.

Niecodziennym przeżyciem była ostatnia droga generała. Przy dźwiękach “Warszawianki” ruszyła laweta z trumną, otoczoną kordonem oficerów różnych formacji, pod bramę triumfalną (projektu W. Giżberta-Studnickiego) znajdującą się u wylotu ul. Krakowskiej. Uroczysty kondukt przemierzył odświętnie przystrojone ulice: Krakowską, Wałową i Piłsudskiego, by dotrzeć do Ogrodu Strzeleckiego. Tutaj na końcowym odcinku trumnę do mauzoleum przenieśli na swych ramionach oficerowie, piękną perspektywą nowo powstałej alei. Przy dźwiękach muzyki nawiązującej repertuarem do patriotycznych walk narodowych (zagrano pobudkę z 1812, 1830, 1848 r. oraz pobudkę artylerii konnej) złożono prochy Wielkiego Polaka. Honorowa salwa artylerii była ostatnim pożegnaniem bohatera.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze