Gruby na bramkę!

0
80
O problemie otyłości wśród dzieci wiedzą dobrze wuefiści i robią, co mogą, jednak w niewielu przypadkach znajdują zrozumienie u uczniów, nie mówiąc już o rodzicach. Zwolnienie z zajęć wf to ostatnio norma…

Nauczyciele wychowania fizycznego w Tarnowie i okolicach biją na alarm – problem otyłości wśród uczniów wciąż rośnie, a oni nie mają możliwości, aby mu się przeciwstawić. Pomimo kilku rządowych programów („Stop zwolnieniom z WF-u” czy „Szkolny Klub Sportowy”), które miały służyć do propagowania wśród dzieci i młodzieży zdrowego trybu życia i walki z nadwagą, wciąż nie zauważono pozytywnych efektów.
– W naszej szkole prowadzony był program „SKS”. Moja koleżanka – wuefistka, w trakcie dodatkowych zajęć prowadziła fitness dla dziewczyn walczących z nadwagą. Przez pierwszy miesiąc w ćwiczeniach brało udział 12 uczennic. Obecnie zdarzają się sytuacje, że na zajęciach nie pojawia się już żadna– mówi Łukasz Jurek, wuefista z Zespołu Szkół w Tuchowie. – Wydaje się, że każdy jest zwolennikiem zdrowego trybu życia, a w rzeczywistości to totalna bzdura. Zarówno uczniowie, jak i ich rodzice nie przykładają do tego większej wagi. Przez pewien czas byłem wychowawcą, spotykałem się więc z rodzicami i słyszałem, że w ich domach niemal codziennie zajada się chipsy i popija colę. Nawet najcięższe ćwiczenia nie spowodują, że dzieci na takiej diecie doczekają się smukłej sylwetki. Sami uczniowie również lekceważą problem. Tych, którzy na zajęciach pojawiają się bez stroju do ćwiczeń jest cała masa. Najczęściej słyszę – bo mi się nie chce. Nawet obniżenie oceny na koniec roku nie robi na nich większego wrażenia.
Podobny problem zauważa Edward Cudek, nauczyciel wf w Zespole Szkół w Gromniku i jednocześnie prezes Powiatowego Szkolnego Związku Sportowego w Tarnowie, który mówi wprost, że wszyscy dookoła, łącznie z najwyższymi władzami mówią o problemie otyłości wśród dzieci, jednak nikt nie rozpoczął prawdziwych działań, które miałyby jej zapobiec.
– Być może młodzież nie garnie się do standardowych ćwiczeń w salach gimnastycznych, jednak zauważyłem, że coraz większa liczba z nich woli poćwiczyć na siłowni, wsiąść na rower, popływać czy pojeździć na nartach, dlatego organizujemy tego typu zajęcia. Niestety, nie wszystkim one odpowiadają. W zimie pojawiło się u mnie kilkoro rodziców, którzy mieli mi za złe, że ich dziecko po wizycie na stoku… rozchorowało się. Jak w takim razie dbać o ich sylwetki? – zastanawia się wuefista i dodaje: – Słyszałem o pomysłach, aby dla uczniów z nadwagą zorganizować osobne ćwiczenia. Pytanie tylko, czy wówczas nie odczuwaliby oni jeszcze większego dyskomfortu niż obecnie i czy zupełnie nie zrezygnowaliby z jakichkolwiek zajęć? Od dawna funkcjonuje niepisana zasada wśród młodzieży – jesteś gruby, to stoisz na bramce. Staramy się walczyć z tym stereotypem i bardziej angażować osoby otyłe w rywalizację, aby nie tylko figurowały na boisku, ale rzeczywiście angażowały się w grę, spalając przy tym zbędne kalorie.
Nauczyciele wf uważają również, że pomimo wielu obietnic rządzących, którzy mieli mocno angażować się w sport szkolny, nie widzą żadnej poprawy. Co więcej, od tego roku szkolnego Starostwo Powiatowe w Tarnowie zdecydowało, że zawiesza dofinansowanie imprez sportowych w powiecie dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych, a koszt ich organizacji spada na burmistrzów i wójtów poszczególnych gmin. M.in. dlatego w tym roku prawdopodobnie nie odbędą się zawody lekkoatletyczne, w których miało wziąć udział blisko 1600 dzieci i młodzieży.
Adam Kieroński, nauczyciel wf i jednocześnie zastępca dyrektora w Szkole Podstawowej nr 1 w Tarnowie, nie ma najmniejszych wątpliwości, że zaledwie cztery godziny wychowania fizycznego w tygodniu nie załatwią sprawy nadwagi wśród uczniów i nie ma sensu obarczać wuefistów winą za obecny stan fizyczny polskich dzieci. – Wspierać muszą nas w tym wszyscy. Rodzice, lokalne samorządy, ale i same szkoły. W naszym przypadku szkoła udostępnia salę gimnastyczną dla uczniów do późnych godzin wieczornych, organizowane są programy kulinarne, podczas których dzieci uczone są jak jeść smacznie i zdrowo, a dodatkowo współpracujemy z dwoma klubami sportowymi – ZKS Metal Tarnów oraz UKS Jedynka, gdzie nasi uczniowie mogą rozwijać swoje umiejętności piłkarskie i siatkarskie, przy okazji gubiąc zbędne kilogramy. Jeżeli każdy z tych czynników zadziała prawidłowo, to o problemie otyłości wśród polskich dzieci szybko zapomnimy. Podstawą jest jednak, aby wszyscy chcieli działać w jednym kierunku…

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o